Aktualności

Pierwsza lepsza od drugiej. ŁKS 2:2 GKS Bełchatów

11
03 / 02 / 2018


Remisem 2:2 zakończył się czwarty w przerwie zimowej sparing piłkarzy Łódzkiego Klubu Sportowego. W zgodnej opinii obserwatorów spotkania, ełkaesiacy lepiej spisali się w pierwszej odsłonie, w trakcie której do bramki GKS-u Bełchatów trafili Piotr Pyrdoł i Ievgen Radionov.

Piłkarze ŁKS-u w poprzednich grach kontrolnych szybko obejmowali prowadzenie, tym jednak razem sami pozwolili się zaskoczyć i to już w 7. minucie. Błąd przy wyprowadzaniu piłki popełnił Kamil Juraszek, zajmujący ósme miejsce w tabeli drugiej ligi goście przejęli futbolówkę dzięki czemu Dawid Flaszka stanął po chwili oko w oko z Michałem Kołbą. I prezentu tego nie zmarnował (0:1).

Wicelidera drugiej ligi na szczęście strata gola nie zdeprymowała i to on w kolejnych minutach miał nieco więcej z gry. Co prawda najpierw huknął z rzutu wolnego tylko obok słupka Bartosz Widejko (wcześniej świetnie przed szesnastką bełchatowian zachował się Patryk Bryła), ale po upływie kolejnych dziesięciu minut łodzianie doprowadzili do wyrównania. Duża w tym zasługa Wojciecha Łuczaka, który dobrze dośrodkował piłkę z kornera, ta jeszcze otarła się od Piotra Pyrdoła (zdaniem niektórych ostatnim, który dotknął piłki był Tomasz Wróbel), a następnie wpadła do siatki (1:1).

Po upływie kolejnych pięciu minut ŁKS powinien wyjść na prowadzenie, niestety po świetnej akcji przeprowadzonej lewą stroną przez Bryłę, stojący siedem metrów od bramki Damian Guzik spudłował i skończyło się na strachu przyjezdnych. Ostatecznie ŁKS zszedł na przerwę z jedną bramką przewagi, bo w 35. minucie kolejną asystą popisał się Łuczak, a gola silnym uderzeniem z woleja, po uprzednim świetnym przyjęciu piłki na klatkę piersiową, zdobył Ievgen Radionov (2:1).

Zaraz po wznowieniu gry bliski szczęścia był Przemysław Kocot. Piłkarz ŁKS-u w tej sytuacji minimalnie przestrzelił, niemniej jego grę w tej fazie spotkania bardzo chwalili wszyscy obserwatorowie sobotniego sparingu. Pomocnikowi ŁKS-u próbował dotrzymać kroku między innymi Filip Burkhardt, który dwukrotnie w drugiej połowie nękał bramkarza GKS-u kąśliwymi uderzeniami z dystansu.

Trzeciego gola ŁKS jednak nie zdobył, sam zaś nieoczekiwanie stracił drugiego. W 71. minucie niefrasobliwe zagranie Lukáša Bieláka pozwoliło Dawidowi Flaszce oddać precyzyjny strzał z okolicy linii pola karnego, po którym Kołba okazał się bezradny (2:2). Mogło być jeszcze gorzej, na szczęście dla nas chwilę potem bramkarz łódzkiej drużyny wygrał pojedynek z napastnikiem z Bełchatowa (warto dodać, że miejsce między słupkami bramki na ostatni kwadrans zajął Dawid Arndt). W końcówce spotkania szalę zwycięstwa na stronę ŁKS-u mógł jeszcze przechylić Rafał Kujawy, zamiast jednak uderzać na bramkę, postanowił szukać podaniem partnerów i ostatecznie nic z tej próby nie wyszło.

Kibice, którzy licznie przybyli na trybuny boiska przy ul. Minerskiej byli zdania, że ŁKS znacznie lepiej zaprezentował się w pierwszej połowie, po przerwie zaś, zdaniem obserwatorów tego widowiska, dały o sobie znać trudy zgrupowania.

W najbliższą środę ełkaesiacy zmierzą się z występującym w najwyższej klasie rozgrywkowej ligi białoruskiej – FK Gorodeya.


ŁKS Łódź 2:2 GKS Bełchatów (2:1)

  • Bramki: 0:1 Flaszka 7, 1:1 Pyrdoł 20, 2:1 Radionov 35, 2:2 Flaszka 71.

Składy:

  • I POŁOWA: Kołba – Rozmus, Juraszek, Rozwandowicz, Widejko, Guzik, Margol, Łuczak, Pyrdoł, Bryła, Radionov
  • II POŁOWA: Kołba (75 Arndt) – Pyciak, Bielák, Juraszek (25 Koprowski), Widejko (70 Janiak), Maschera, Kocot, Gamrot, Kostyrka, Burkhardt, Kujawa
POWRÓT




Sponsor strategiczny

Sponsorzy

Partnerzy

Partnerzy

Partnerzy

Partner strategiczny

Partner techniczny

Partner medyczny

NEWSLETTER

ZAPISUJĄC SIĘ NA NEWSLETTER OŚWIADCZAM, ŻE ZAPOZNAŁEM SIĘ Z REGULAMINEM I WYRAŻAM ZGODĘ NA PRZETWARZANIE MOICH DANYCH OSOBOWYCH

FreshMail.pl

NEWSLETTER ŁKS

Zapisz się i bądź na bieżąco

FreshMail.pl