Aktualności

Niedosyt. ROW – ŁKS 2:2

2
18 / 11 / 2017


W 18. kolejce drugiej ligi ŁKS zremisował w Rybniku z ROW-em 2:2. Ełkaesiacy prowadzili dwoma bramkami, niestety po przerwie swoich szans nie wykorzystali, dwukrotnie Michała Kołbę zdołali natomiast pokonać gracze gospodarzy.

fot. Marek Kozak

ŁKS stracił dwa punkty, jak to się mówi – na własne życzenie. Oczywiście nie jest to koniec świata, niemniej szkoda, że piłkarzom zabrakło koncentracji, bo to zdaje się, jej brak właśnie sprawił, że wypracowaną przewagę roztrwonili łodzianie w ciągu kilku zaledwie minut.

Pierwszy cios „Rycerze Wiosny” wyprowadzili już kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu spotkania. Kręcili co poniektórzy nosem przez wiele tygodni na dyspozycję Łukasza Zagdańskiego, kolejny raz okazało się, że u pewnych graczy proces aklimatyzacji w zespole trwać musi dłużej, co nie znaczy, iż zawodnik ten nie jest godny zaufania. Napastnik ŁKS-u wykończył celnym strzałem już pierwszą ofensywną akcję wicelidera, podopiecznym trenera Jacka Janowskiego grało się więc łatwiej od początku.

fot. Marek Kozak

Po raz drugi tego dnia Zagdański przypomniał się kibicom w 20. minucie. Najpierw w swoim stylu z lewej strony boiska świetnie dośrodkował na pole karne Bartosz Widejko, potem główkował Kamil Juraszek i chociaż bramkarz ROW-u zdołał obronić strzał obrońcy, z poprawką w wykonaniu snajpera już sobie nie poradził (0:2). Po stracie drugiego gola podkręcili tempo gospodarze, ostatecznie jednak udało się naszym zawodnikom zejść do szatni bez straty gola.

fot. Marek Kozak

Podopieczni trenera Rolanda Buchali nie zamierzali oczywiście godzić się na stratą punktów i od początku drugiej odsłony przystąpili do ataku, które w 58. minucie przyniosły im efekt w postaci kontaktowego gola Dawida Kalisza (huknął z dystansu po wcześniejszej stracie jednego z piłkarzy ŁKS-u). Co gorsza ełkaesiacy nie potrafili znaleźć recepty na coraz szybciej operujących piłką miejscowych i w 66. minucie po zamieszaniu w szesnastce Paweł Jaroszewski doprowadził do wyrównania.

Wszystko więc co udało się ełkaesiakom wypracować w pierwszej połowie zostało po przerwie wskutek indywidualnych błędów (a zapewne i braku koncentracji) roztrwonione. Nasi piłkarze dążyli do zmiany wyniku, bliscy szczęścia byli Przemysław Kocot (dwukrotnie groźnie uderzył z dystansu), Łukasz Zagdański (Rosa znakomicie obronił strzał głową napastnika) i Tomasz Margol (huknął zza pola karnego obok słupka), ostatecznie jednak mecz zakończył się remisem 2:2, a w doliczonym czasie gry żółtą kartką sędzia ukarał Kamila Juraszka, wskutek czego obrońca nie zagra za tydzień z Gwardią Koszalin.

fot. Marek Kozak

Strata pewnych, zdawałoby się po pierwszej odsłonie, trzech punktów bardzo boli, koniec końców może dobrze się jednak stało, że ta przykra wpadka przytrafiła się łodzianom teraz a nie pod koniec sezonu (przy założeniu, iż w końcówce sezonu ełkaesiacy zachowają więcej koncentracji i podobna sytuacja już się nie powtórzy). Byle tylko z tej lekcji wyciągnąć wnioski.


18. kolejka II ligi

ROW 1964 Rybnik 2:2 ŁKS Łódź (0:2)

  • Bramki: 0:1 Zagdański 1, 0:2 Zagdański 20, 1:2 Kalisz 58, 2:2 Jaroszewski 66.
  • Żółte kartki: Jaroszewski, Kalisz – Juraszek.
  • Sędziował: p. Marciniak z Krakowa.

Składy:

  • ROW: Rosa – Janik, Jaroszewski, Popiela, Jary, Krotofil, Zganiacz (60 Spratek), Muszalik, Kalisz, Koch, Musiolik (60 Brychlik).
  • ŁKS: Kołba – Rozmus, Rozwandowicz, Juraszek, Widejko, Guzik, Bryła, (82 Pyciak), Kocot, Pyrdoł (69 Kostyrka),Radionow, Zagdański.

POWRÓT


  • Jacław Torczyński

    Szkoda, ale gramy dalej.Kto na początku rundy by przypuszczał, że będziemy na II miejscu

    • Saymon1908

      masz rację raczej nikt nie przypuszczał, ale skoro już udało się to osiągnąć, nie można tego w głupi sposób zmarnować. Nie chcę krakać, ale przypomnę Ci rundę wiosenną, też się wydawało, że awans jest pewny a jak wyszło wszyscy wiemy. Dla mnie jest to niezrozumiałe jak można zagrać tak dwie różne połowy ? do przerwy pełna kontrola bardzo dobry wynik a po przerwie jakby zagrała zupełnie inna drużyna. Co robili w tym czasie ci geniusze trenerscy ? tylko, żeby coś zawodnikom podpowiedzieć, coś zmienić to trzeba mieć wiedzę i doświadczenie.

  • Adam paliwoda

    Trzeba wygrać w Koszalinie i dla zawodników będzie spokojna zima ale dla działaczy będzie to gorący okres,potrzeba wzmocnień jeżeli chodzi o ofensywę i sztab trenerski też do wymiany???ŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁKKKKKKKKKKKKKSSSSSSSSSSSaaaaaaaaaaaa

  • Saymon1908

    Niedosyt to bardzo delikatnie powiedziane, to się nie miało prawa zdarzyć. W drugiej lidze bardzo ciężko o bramki a co za tym idzie o pkt, dlatego nie można prowadząc 2:0 dać się wydymać i ledwie zremisować 2:2. To samo było w meczu z Elblągiem w Łodzi, niby mecz był pod kontrolą a pkt zero. Nie będę komentował decyzji tych niby trenerów, ale jaki był cel ? gdy był remis 2:2 z boiska zszedł Żenia nasz najlepszy snajper. Mam nadzieję, że w Koszalinie uda się wyciągnąć 3 pkt i utrzymać pozycję wicelidera, byłaby to dobra sytuacja do awansu wiosną. Obawiam się, że z tymi panam na trenerskiej ławce mogą być wiosną problemy, no ale oni są nie do ruszenia.



Sponsor strategiczny

Sponsorzy

Partnerzy

Partnerzy II

Partnerzy III

Partner strategiczny

Partner techniczny

Partner medyczny

NEWSLETTER

ZAPISUJĄC SIĘ NA NEWSLETTER OŚWIADCZAM, ŻE ZAPOZNAŁEM SIĘ Z REGULAMINEM I WYRAŻAM ZGODĘ NA PRZETWARZANIE MOICH DANYCH OSOBOWYCH

FreshMail.pl

NEWSLETTER ŁKS

Zapisz się i bądź na bieżąco

FreshMail.pl