Marcin Pogorzała: – „Mamy swój styl i to jest ważne”

Akademia

Marcin Pogorzała: – „Mamy swój styl i to jest ważne”

31.08.2018

31.08.2018

– Dużym wyzwaniem wydaje się prowadzenie w tym roku najstarszego rocznika juniorów. Jak trenerzy radzą sobie z podziałem zawodników na dwa zespołu?

– Zmiana względem poprzedniego roku jest istotna, przede wszystkim dlatego że stworzono drużynę rezerw. Wcześniej wyglądało to tak, że zawodników, którzy nie mieścili się w kadrze meczowej juniorów starszych  dołączono do seniorów i w sobotę taki zespół występował jako ŁKS II Łódź. Teraz ten drugi zespół funkcjonuje jako całość – razem trenuje przez cały tydzień, przebywa ze sobą, zna się dużo lepiej. Oczywiście w weekend dochodzą zawodnicy z pierwszej drużyny, którzy wspierają nas w rozgrywkach ligowych. Z kolei zespół juniorów to jest druga grupa chłopców, którą opiekujemy się wraz z trenerami Drechslerem, Wróblewskim i Zapartem z dużą pomocą fizjoterapeuty Sebastiana Adamczyka. Zależy nam, aby w obrębie tych dwóch zespołów była rywalizacja, z tego też powodu kadry tych zespołów będą „płynne”.

– Która z tych drużyn traktowana jest priorytetowo?

– Zespół rezerw. Uważam jednak, że mamy na tyle dobrych piłkarsko chłopaków, że  z powodzeniem będziemy rywalizować i w lidze okręgowej, i w lidze seniorów. Celem zawsze jest zwycięstwo w kolejnym meczu i oczywiście chcielibyśmy rozgrywki zakończyć awansami.

– Rezerwy udanie rozpoczęły sezon. Juniorom chyba pomaga obecność na boisku starszych kolegów?

– Na pewno jest to dla nich nowe doświadczenie. Nie funkcjonują tylko w grupie rówieśników, ale mogą też uczyć się i obserwować starszych graczy. Póki co, jesteśmy zadowoleni jak funkcjonują zawodnicy, którzy znaleźli się w szerokiej kadrze pierwszego zespołu. Podchodzą do tych spotkań profesjonalnie i my też chcemy z tego korzystać. Mamy nadzieje, że kiedyś wychowankowie akademii dołączą do nich, już w szatni pierwszej drużyny.

– A czy któryś z nich dołączy do niej jeszcze w tej rundzie?

– To nie jest pytanie do mnie, ale myślę że szanse na to są. Trener Kazimierz Moskal ogląda wszystkie nasze mecze, włączając w to spotkania sparingowe. Na pewno obserwuje naszych zawodników i wyciąga swoje wnioski. My też spotykamy się ze sztabem pierwszego zespołu i myślę, że ci chłopcy prędzej czy później trafią do pierwszego zespołu.

– A z waszej perspektywy, czyli trenerów tych drużyn – jak należałoby ocenić początek sezonu?

– Wyniki są dobre – to jedno. Z naszej gry też jesteśmy zadowoleni. Mamy swój styl i to było od samego początku dla nas bardzo ważne. Nie tylko wygrywamy mecze, ale od początku dominujemy przeciwnika utrzymując się przy piłce. To cieszy podwójnie. W lidze okręgowej odnieśliśmy trzy zwycięstwa, oczywiście spory udział w tych sukcesach mieli seniorzy. Chłopcy, którzy trafiają do rezerw z juniorów nie odstają, a momentami dają nam wiele powodów do radości. Z kolei w lidze wojewódzkiej czekają nas bardzo ciekawe i trudne mecze, nie tracimy więc czujności pomimo wysokiego zwycięstwa z LKS-em Mierzyn. W tej lidze oprócz nas jest grupa naprawdę mocnych zespołów juniorskich z regionu. W rozgrywkach zmierzymy się z GKS-em Bełchatów, UKS SMS-em, AKS SMS, a nawet z Widzewem, będzie więc z kim powalczyć o punkty.