Aktualności

Teraz baraże. GKS Tychy – ŁKS 1:1

6
13 / 06 / 2021

fot. Łukasz Skwiot / Cyfrasport

W 34. kolejce Fortuna 1 Ligi piłkarze ŁKS-u po ciekawym spotkaniu zremisowali 1:1 z GKS-em Tychy. Na gola Sebastiana Stebleckiego odpowiedział Ricardinho już w doliczonym czasie gry. W najbliższą środę w Gdyni łodzianie zmierzą się w półfinale barażów z Arką.

W niedzielę na stadionie w Tychach zmierzyły się zespoły, które w przyszłym sezonie mają nadzieję spotkać się już w ekstraklasie. Dzisiaj i jedni, i drudzy nadal mieli o co walczyć, chociaż zarówno sytuację w tabeli Fortuna 1 Ligi GKS-u Tychy (przed meczem z szansą na bezpośredni awans), jak i ŁKS-u (z szansą na lepsze rozstawienie przed barażem z Arką Gdynia) determinował nie tylko wynik bezpośredniego starcia tych zespołów, ale także wyniki trzech innych meczów ostatniej kolejki.

Na początku pierwszej toczonej w energicznym tempie i ciekawej odsłony niedzielnych zawodów nieco częściej przy piłce na połowie rywala utrzymywali się podopieczni trenera Artura Derbina i również oni częściej zapędzali się w okolice bramki. Na niewiele się to zdało, bo dobrze zorganizowani w defensywie ełkaesiacy (dziś m.in. z Maciejem Dąbrowskim w obronie, Łukaszem Sekulskim w ataku i mocno zmienioną drugą linią) nie pozwolili miejscowym rozwinąć skrzydeł, wyjąwszy z tego trzy sytuacje, w których Arkadiusz Malarz obronił strzał głową Wiktora Żytka, wygrał na skraju szesnastki pojedynek z Bartoszem Bielem i zatrzymał futbolówkę po uderzeniu Szymona Lewickiego.

Pod koniec drugiego kwadransa rolę się odwróciły i teraz także ŁKS zaczął nie tylko dłużej rozgrywać piłkę w środku pola, ale i stwarzać zagrożenie. O szybsze bicie serca przyprawiły miejscowych zwłaszcza trzy akcje – dwie pierwsze zakończyły się nieudanym strzałami Tomasza Nawotki i mocno naciskanego przez obrońcę Łukasza Sekulskiego, z kolei w 31. minucie na wyżyny bramkarskich umiejętności wzniósł się Konrad Jałocha, kiedy po doskonałym dośrodkowaniu Kamila Dankowskiego z prawego skrzydła, golkiper GKS-u w świetnym stylu obronił strzał głową Przemysława Sajdaka (młodzieżowiec brał też udział w dwóch poprzednich akcjach).

Po zmianie stron, podobnie jak na początku meczu, inicjatywę przejęli tyszanie i tym razem zdołali ją udokumentować golem. W 54. minucie nasi piłkarze egzekwowali rzut rożny, gospodarze po dośrodkowaniu wybili piłkę na dwudziesty metr, Kamil Kargulewicz rozpoczął błyskawiczny kontratak dokładnym podaniem do Wiktora Żytka, ten z kolei zagrał do pędzącego samotnie na bramkę Sebastiana Stebleckiego, a pomocnik GKS-u nie miał problemu z pokonaniem Arkadiusza Malarza (1:0).

Trener Marcin Pogorzała chwilę po tym dokonał kilku zmian (na boisku zameldowali się Piotr Gryszkiewicz, Jakub Tosik, Ricardinho, debiutant z czwartoligowych rezerw czyli Mateusz Bąkowicz oraz rekonwalescent Piotr Janczukowicz). ŁKS ruszył do odrabiania strat, uzyskał wyraźną przewagę, lecz pod bramką szczęście nadal sprzyjało gospodarzom.

Najpierw jeden z obrońców zablokował w ostatniej chwili strzał Łukasza Sekulskiego, w 66. minucie huknął jak z armaty zza pola karnego Adrian Klimczak (futbolówka zatrzymała się na poprzeczce), a pięć minut później Sekulski przytomnie zgrał piłkę głową na piąty metr do Ricardinho, lecz Brazylijczyk trafił w rozpaczliwie (i niestety dla nas skutecznie) interweniującego Konrada Jałochę.

W odpowiedzi Kacper Piątek sprawdził jeszcze formę Arkadiusza Malarza i kiedy wydawało się, że gospodarze dowiozą skromne prowadzenie do ostatniego gwizdka, piłkę przed polem karnym GKS-u zgarnął Ricardinho, a po chwili fetował swoją szóstą bramkę dla łódzkiego klubu, bo z jego kąśliwym i przy tym bardzo precyzyjnym uderzeniem z dystansu tym razem bramkarz gospodarzy nie zdołał sobie poradzić (1:1).

ŁKS zakończył zasadniczą część pierwszoligowego sezonu na piątym miejscu w tabeli. W najbliższą środę, w pierwszej rundzie barażów, ełkaesiacy zmierzą się na wyjeździe z Arką Gdynia. W drugim barażu GKS Tychy zagra z Górnikiem Łęczna. Dziś gratulujemy natomiast świeżo upieczonym beniaminkom ekstraklasy, czyli Radomiakowi Radom i Bruk-Bet Termalice Nieciecza.


34. kolejka Fortuna 1 Ligi / GKS Tychy – ŁKS Łódź 1:1 (0:0)

  • Bramki: 1:0 Sebastian Steblecki (54), 1:1 Ricardinho (90+2)
  • Żółte kartki: –
  • Sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok)
  • Widzów: 4245

Składy:

  • GKS Tychy: Konrad Jałocha – Maciej Mańka, Łukasz Sołowiej, Kamil Szymura, Bartosz Szeliga, Bartosz Biel (64, Łukasz Moneta), Jakub Piątek (72, Oskar Paprzycki), Wiktor Żytek, Sebastian Steblecki (84, Dominik Połap), Kamil Kargulewicz (64, Kacper Piątek), Szymon Lewicki (84, Dawid Kasprzyk). Trener: Artur Derbin.
  • ŁKS: Arkadiusz Malarz – Kamil Dankowski (57, Piotr Gryszkiewicz), Maciej Dąbrowski, Adam Marciniak, Adrian Klimczak (66, Mateusz Bąkowicz), Dragoljub Srnić (57, Jakub Tosik), Maciej Wolski, Przemysław Sajdak (57, Ricardinho), Mikkel Rygaard, Tomasz Nawotka, Łukasz Sekulski (71, Piotr Janczukowicz). Trener: Marcin Pogorzała.


Sponsor strategiczny

Sponsorzy

Partner strategiczny

Partnerzy

Partnerzy

Partnerzy

Partnerzy

Partner techniczny

Partner medyczny