Pirulo: To chyba mój najlepszy czas

Klub

Pirulo: To chyba mój najlepszy czas

10.09.2022

10.09.2022

fot. Mateusz Słodkowski / Cyfrasport

Pirulo na boisku robi bardzo dużo, a poza nim mówi mniej, ale tym razem pociągnęliśmy go za język, więc sprawdźcie koniecznie, co Hiszpan powiedział o drużynie, kibicach, stadionie Króla, swojej formie, nagrodzie dla piłkarza sierpnia i związanym z nią czekiem dla Łódzkiej Fundacji „Kocham Życie”.

O nagrodzie: Piłkarz sierpnia Fortuna 1 Ligi…

Naprawdę bardzo się cieszę z tej nagrody indywidualnej, ale prawda jest taka, że jest to nagroda również dla moich kolegów, a także dla kibiców, którzy mnie wspierają. Jest to nagroda dla nas wszystkich. Bardzo się cieszę i będę dalej kontynuował to, co robię. Bardzo lubię pomagać i cieszę się, że mogłem pomóc akurat tej fundacji. Są osoby, które na co dzień potrzebują pomocy i dla nas jest to dodatkowa motywacja, bo dzięki naszej grze możemy pomagać osobom potrzebującym. To naprawdę dużo dla nas znaczy. Zobaczymy oczywiście co przyniesie przyszłość. Najbardziej jednak jestem skupiony na tym, żeby klub odnosił zwycięstwa w kolejnych meczach, a jeśli na koniec miesiąca otrzymam kolejna nagrodę to super. Nie mam jednak ambicji żeby zdobywać nagrody indywidualne, a zespołowe. Celem są trzy punkty w kolejnych meczach.

O rzutach karnych…

Miałem tyle samo pewności siebie, ile mam zawsze. To prawda, że nie udało mi się trafić z rzutu karnego w spotkaniu pucharowym, ale kiedy podszedłem do karnego w meczu z Górnikiem czułem się pewny siebie. Wiedziałem jaką decyzję podejmę, gdzie uderzę i cieszę się, że udało się wykorzystać jedenastkę. Nie strzeliłem dwóch karnych w meczu ze Stalą, to nie był mój wieczór. Myślałem o tym nie dłużej niż kolejne 24 godziny, bo szybko musiałem odzyskać równowagę psychiczną. Jak widać muszę cały czas trenować i koncentrować się na skutecznym wykonywaniu kolejnych rzutów karnych, żeby następne podejścia były udane.

O bieżącym sezonie…

Prawda jest taka, że zaczęliśmy całkiem dobrze. Staliśmy się zespołem solidnym, przede wszystkim u siebie w domu. Bardzo dobrze trenujemy w każdym tygodniu poprzedzającym mecze. Staramy się przygotowywać do spotkań w najlepszy możliwy sposób. Będziemy kontynuować tę pracę do końca sezonu i osiągać kolejne cele, które sobie wyznaczamy. Ten sezon różni się od poprzedniego. Tego poprzedniego nie możemy zaliczyć do udanych. Ten rozpoczął się zdecydowanie lepiej. Kontynuujemy dobrą pracę, chcemy utrzymać rytm, który złapaliśmy i do końca sezonu pracować tak, aby być coraz lepszym zespołem.

O drużynie i swojej grze…

Atmosfera w szatni jest bardzo dobra. Jesteśmy bardzo ambitną grupą zawodników, na treningach pracujemy dobrze. Kiedy wychodzimy na boisko każdy zawodnik walczy na 100% o każdą piłkę. To bardzo ekscytujący sezon. Zagraliśmy bardzo dużo dobrych spotkań. Indywidualnie oceniłbym spotkanie z Ruchem jako szczególnie dobre w moim wykonaniu. Był to dobry mecz na własnym stadionie. Ale tak jak powiedziałem, nie rozpatruję gry w piłkę nożną pod kątem indywidualnym. Celem głównym jest zawsze zdobywanie trzech punktów w meczu i tylko to się liczy. Tak, jest to chyba mój najlepszy moment w karierze. Mam coraz więcej lat, ale czuję, że teraz gram najlepiej. Muszę to kontynuować, żeby odnieść z zespołem sukces.

O przyszłości…

Nie otrzymałem konkretnych ofert. Były jakieś zapytania zarówno w okienku, jak i na końcu poprzedniego sezonu, ale to nie jest temat, na który chce rozmawiać. Mam ważny kontrakt w klubie, jestem tu szczęśliwy, bierzemy udział w bardzo ekscytującej batalii w tym sezonie i tylko na tym się skupmy.

O niedzielnym meczu z Bruk-Bet Termaliką…

Teraz gramy z Termaliką, która niedawno grała w ekstraklasie. Mają bardzo dobrych piłkarzy i starają się grać dobry futbol. W najbliższym meczu na swoim stadionie musimy pokazać najlepszą wersję siebie. Spodziewamy się, że przyjdzie wielu kibiców, którzy nam pomogą zdobyć trzy punkty. Rywale nie zajmują co prawda najwyższego miejsca w tabeli, ale tak jak powiedziałem jest to bardzo dobry zespół z dobrymi zawodnikami. Zobaczymy co przyniesie niedzielny mecz. Na pewno będziemy walczyć o trzy punkty.

O meczach na stadionie Króla…

Musimy zdobyć jak najwięcej punktów u siebie w domu. Musi to być nasz dom, nasz twierdza i nasza mocna strona. Gramy nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla kibiców, którzy nas wspierają. Chcemy grać mecze otwarte, ofensywnie, z dużą ilością goli. Tylko tak przyciągniemy kibiców na stadion. Atmosfera jest świetna. Kiedy gramy dobry mecz, kibice wspierają nas z każdej strony. To są naprawdę wyjątkowe momenty i chcielibyśmy aby takich momentów było jak najwięcej do końca sezonu.

O pozycji na boisku…

Nie czuję, że powinienem grać tu czy tam. To jest kwestia trenera i tego, gdzie mnie potrzebuje. Zależy mi tylko na tym, żeby pomóc swoim kolegom na boisku, nieważne czy gram na pozycji nr 9, na dziesiątce czy na skrzydle. Tak jak powiedziałem, jest to sprawa trenera i to on decyduje.

O języku…

Tak, staram się mówić coraz więcej, ale jest to dla mnie cały czas bardzo trudne. Miałem teraz dosyć trudny czas związany z narodzinami mojej córki, ale wiem że muszę skupić się na nauce języka. Prawda jest taka, że rozumiem coraz więcej i postaram się w najbliższym czasie powiedzieć kilka zdań po polsku.