Halo, tu Side. Znów w komplecie

Klub

Halo, tu Side. Znów w komplecie

03.02.2022

03.02.2022

Trenowaliśmy w czwartek dwukrotnie. Trenowaliśmy bardzo intensywnie. Trenowaliśmy – i to równie ważne – znów w komplecie.

Sztab szkoleniowy zaplanował na dziś dwa treningi. Najpierw – półtoragodzinne zajęcia na boisku kompleksu Arslan Zeki Demirci. Pogoda daleka od ideału, ale nie przeszkodziła w treningu. Zaczęło się dość niewinnie, od przebieżki wokół boiska i zabawy z piłką, ale kiedy z ławki podniósł się trener przygotowania motorycznego i chwycił za pomarańczowe pachołki, nawet Antonio Dominguez westchnął głęboko, bo wiedział, co za chwilę czeka ełkaesiaków.

Piłkarze przez kolejne minuty pokonywali odcinki trasy w pełnym sprincie, następnie brali udział wymagającej grze taktycznej i znowu wracali na „trasę szybkiego ruchu”. Na przedpołudniowy deser – gra wewnętrzna, znów zresztą zakończona remisem 1:1. Podobnie jak kilka dni temu bramkę dla jednego zespołu zdobył Maksymilian Rozwandowicz, a dla drugiego trafił Mateusz Kowalczyk.

Co najważniejsze, trenowaliśmy dziś znów w komplecie. Marek Kozioł po trzech dniach przerwy wrócił między słupki, więc uraz okazał się na szczęście niegroźny i nie przeszkodzi doświadczonemu golkiperowi w kontynuowaniu pracy w trakcie zgrupowania. Trener Kibu Vicuña miał na czwartkowych zajęciach 29 zawodników do dyspozycji. Innymi słowy – pełnia szczęścia.

Po obiedzie i tym razem dłuższym ze względu na intensywność zajęć, bo trzygodzinnym odpoczynku (nie leżeliśmy brzuchem do góry; wielu zawodników odpoczywało np. przy stole do tenisa stołowego) odbył się drugi trening. Akurat o nim nie możemy powiedzieć nic ponad to, że jego motywem przewodnim był „team building”. Są sprawy, które muszą zostać w szatni i właśnie większość rzeczy, nad którymi nasi pracowali w czwartek po południu należała do tej kategorii. Dużo koncentracji, szukanie słabych i mocnych stron grupy i wzmacnianie jedności w zespole.

Dzień zakończyliśmy odnową biologiczną, bo i fizjoterapeuci stale trzymają rękę na pulsie. Piłkarze wybierali pomiędzy basenem, siłownią i sauną, my natomiast towarzyszyliśmy Nacho Monsalve, który będzie bohaterem naszego kolejnego wideo z Side. Premiera jutro na kanale ŁKS TV.