
Łukasz Skwiot | Cyfrasport

Łukasz Skwiot | Cyfrasport
Z końcem bieżącego sezonu zakończy się przygoda Piotra Głowackiego w Łódzkim Klubie Sportowym. Zawodnikowi, który reprezentował barwy naszego klubu w elicie i na jej zapleczu, dziękujemy za jego zaangażowanie.
Piotr Głowacki zjawił się w Łodzi trzy lata temu, więc najpierw wraz z ŁKS-em rywalizował na poziomie PKO BP Ekstraklasy, a następnie Betclic 1. Ligi. W sumie 34-letni obrońca rozegrał 73 oficjalne mecze dla Łódzkiego Klubu Sportowego, zdobył dwa gole i zanotował siedem asyst, a co także warto zauważyć, bieżący sezon rozpoczął z opaską kapitańską na ramieniu.

Piotr Głowacki dał się poznać nie tylko jako ambitny i niezwykle zaangażowany zawodnik, ale także ważna postać szatni i wzór profesjonalnego podejścia dla młodszych piłkarzy. Doceniamy również jego otwartość oraz udział w wielu klubowych inicjatywach, dzięki którym kibice mogli poznać go bliżej również poza boiskiem.

Teraz przyszedł czas na pożegnanie. Dziękujemy Piotrowi Głowackiemu za ostatnie trzy lata, wszystkie występy z przeplatanką na piersi oraz zaangażowanie, które wkładał w reprezentowanie barw ŁKS-u
Po trzech latach nadszedł moment pożegnania. Niedzielny mecz z Górnikiem Łęczna będzie moim ostatnim spotkaniem w ⚪️🔴⚪️ barwach.
To był dla mnie wyjątkowy czas – pełen emocji, walki i pięknych chwil. I choć nie zawsze było łatwo, to mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że każdego dnia dawałem z siebie wszystko zarówno na boisku jak i poza nim.
To w ŁKS-ie spełniłem swoje marzenie o ekstraklasie. To tutaj doświadczyłem jednych z najtrudniejszych momentów w swojej piłkarskiej karierze, po których potrafiłem się odbić i doświadczyć wielu dobrych chwil, czego też zwieńczeniem jest rola kapitana drużyny. Bycie kapitanem tak dużego Klubu to dla mnie ogromny zaszczyt i wielki powód do dumy.
Dziękuję klubowi, wszystkim działaczom, trenerom, piłkarzom, mediom, fizjoterapeutom, lekarzom i wszystkim ludziom tworzącym ten wspaniały klub. Ale przede wszystkim dziękuję Wam – kibicom. Za każdą wiadomość, każde wsparcie i obecność zarówno w tych pięknych, jak i trudniejszych momentach.
To w Łodzi moja Rodzina znalazła swój dom i urodziła się moja druga córka, dlatego nie mówię: „żegnajcie”, a „do zobaczenia!”. Z pewnością nie jeden raz spotkamy się jeszcze na Stadionie Króla.