Aktualności

Z Sosnowca z punktem. Zagłębie – ŁKS 0:0

0
16 / 04 / 2022

fot. Łukasz Grochala / Cyfrasport

W 28. kolejce Fortuna 1 Ligi piłkarze ŁKS-u zremisowali bezbramkowo z Zagłębiem w Sosnowcu.

Początek rozegranego w Wielką Sobotę meczu upłynął pod znakiem nieznacznej przewagi gospodarzy, którzy potrafili utrzymać się przy piłce na połowie łodzian i kilkukrotnie próbowali zagrozić bramce Marka Kozioła. Bramkarz ŁKS-u interweniował jednak rzadko, podobnie jak jego vis-à-vis, bo pierwszą składną akcję zakończoną przy tym groźnym strzałem ełkaesiacy przeprowadzili w 20. minucie. Ricardinho powalczył o piłkę przy linii bocznej, zagrał na tzw. obieg do Mateusza Bąkowicza, niedługo po tym piłka wylądowała pod stopą Pirulo i to właśnie Hiszpan huknął zza pola karnego obok słupka.

Miejscowi odpowiedzieli niecelnym strzałem głową Mateusza Bodziocha niemal natychmiast, lecz w tym momencie gra się w końcu wyrównała i coraz więcej do powiedzenia na boisku w Sosnowcu zaczęli mieć nasi piłkarze. Przed upływem drugiego kwadransa nad poprzeczką uderzył Kelechukwu Ibe-Torti, a chwilę po tym obok słupka piłkę posłał Bartosz Szeliga, kończąc w ten sposób efektowny rajd, w trakcie którego przechytrzył trzech graczy rywala.

W 32. minucie jeszcze lepszą okazję do zdobycia gola zmarnowali miejscowi. Patryk Bryła dośrodkował piłkę w swoim stylu, czyli zewnętrzną częścią stopy i gdyby nie znakomita interwencja Marka Kozioła, futbolówka po strzale głową Vamara Sanogo zapewne zatrzepotałaby w siatce łódzkiej bramki. Po chwili znów byliśmy po drugiej stronie boiska, gdzie w szesnastkę Zagłębia przedarł się lewą stroną Kelechukwu. 20-letni skrzydłowy markując zagranie do jednego z kolegów postanowił zaskoczyć strzegącego bramki Michała Gliwę i była to niezła próba, chociaż golkiper nie dał się oszukać.

Drugą połowę ŁKS rozpoczął z dużym animuszem. Spore kłopoty miejscowym sprawiał zwłaszcza „szarpiący” na lewym skrzydle i napędzający akcje łodzian Kelechukwu Ibe-Torti, uwagę defensorów Zagłębia absorbowali Pirulo i Ricardinho, czujność Michała Gliwy za sprawą kolejnego strzału z dystansu sprawdził też Bartosz Szeliga (obrońca obok słupka huknie też w końcówce spotkania).

Zagłębie w tym fragmencie spotkania skupiło się na defensywie, ale w 65. minucie to właśnie podopieczni trenera Artura Skowronka byli bliscy objęcia prowadzenia. Uśmiechnęło się do nas szczęście, bo po płaskim strzale rezerwowego Wojciecha Szumilasa piłka odbiła się od słupka i wpadła w rękawice Marka Kozioła. Niemałego strachu napędzili nam także gospodarze chwilę później, gdy Szymon Pawłowski zagrywał w stronę pozostawionego bez opieki Szymona Sobczaka i na nasze szczęście uczynił to niedokładnie.

Kwadrans przed końcem zawodów w roli głównej wystąpił Michał Gliwa. Bramkarz Zagłębia najpierw obronił techniczny strzał Michała Trąbki z kilkunastu metrów, a następnie opanował futbolówkę po tym jak w pole karne posłał ją Bartosz Szeliga, wskutek czego doszło tam do zamieszania. W doliczonym czasie gry przed szansą na zdobycie zwycięskiej bramki stanęli jeszcze Pirulo (zagrywał Mateusz Kowalczyk) i Ricardinho (strzał Brazylijczyka zablokował jeden z defensorów), ale naszym zawodnikom w decydującym momencie brakowało dziś precyzji.

Piłkarze ŁKS-u podzielili się punktami z Zagłębiem Sosnowiec. W następnej serii spotkań ełkaesiacy zmierzą się u siebie z Chrobrym Głogów i właśnie tym zaplanowanym na piątek meczem otworzymy oficjalnie Stadion Miejski im. Władysława Króla. Przypominamy, że cały czas trwa sprzedaż m.in. mini karnetów i atrakcyjnych pakietów.


28. kolejka Fortuna 1 Ligi / Zagłębie Sosnowiec – ŁKS Łódź 0:0

  • Żółte kartki: Sanogo, Masłowski, Bryła, Oliveira – Rozwandowicz, Wolski, Kuźma
  • Sędzia: Łukasz Szczech (Kobyłka)
  • Widzów: 1691

Składy:

  • Zagłębie: Michał Gliwa – Dawid Ryndak (90, Vedran Dalić), Wojciech Kamiński, Dominik Jończy, Mateusz Bodzioch, Quentin Seedorf, Patryk Bryła (59, Wojciech Szumilas), Michał Masłowski (78, Maksymilian Banaszewski), João Oliveira, Szymon Pawłowski, Vamara Sanogo (59, Szymon Sobczak). Trener: Artur Skowronek.
  • ŁKS: Marek Kozioł – Mateusz Bąkowicz (58, Adam Marciniak), Maciej Dąbrowski, Oskar Koprowski, Bartosz Szeliga, Maksymilian Rozwandowicz (78, Jan Kuźma), Antonio Dominguez (58, Maciej Wolski), Michał Trąbka (85, Mateusz Kowalczyk), Pirulo, Kelechukwu Ibe-Torti (78, Stipe Jurić), Ricardinho. Trener: Marcin Pogorzała.



Sponsor strategiczny

Sponsorzy

Partner strategiczny

Partnerzy

Partnerzy

Partnerzy

Partnerzy

Partner techniczny

Partner medyczny