Raport z wypożyczeń | 24-25 sierpnia

Drużyna

Raport z wypożyczeń | 24-25 sierpnia

27.08.2019

27.08.2019

fot. Karol Skiba / Kotwica Kołobrzeg

W skrajnie różnych nastrojach kończyła miniony weekend czwórka ełkaesiaków wypożyczonych do klubów z niższych lig. Najbardziej zadowolony był Mikołaj Maschera, najmniej – Michał Brudnicki, a w bezpośrednim starciu drużyn Jakuba Romanowicza i Oskara Koprowskiego minimalnie lepsza okazała się pierwsza z nich.

Jako pierwszy ze wspomnianej czwórki zaprezentował się Maschera, który w sobotę o godzinie 16:00 wybiegł w podstawowym składzie Kotwicy Kołobrzeg na mecz z liderem II grupy trzeciej ligi – Mieszkiem Gniezno. „Miki” zagrał pełne 90 minut i chociaż żadnego gola w tym spotkaniu nie strzelił, to jego koledzy aż pięciokrotnie trafiali do siatki przyjezdnych i spotkanie zakończyło się wynikiem 5:1 dla jedenastki z nadbałtyckiego kurortu. Dzięki tej wygranej Kotwica – z dorobkiem dziewięciu punktów – awansowała na ósme miejsce w tabeli i do nowego lidera – KKS-u Kalisz traci obecnie cztery „oczka”. W szóstej kolejce Kotwicę czeka wyjazd do sklasyfikowanego na 13. miejscu Górnika Konin (początek meczu w sobotę 31 sierpnia o godzinie 16:00).

Godzinę później w tej samej grupie trzeciej ligi na boisku zameldował się Michał Brudnicki, którego Unia Janikowo mierzyła się w Środzie Wielkopolskiej z tamtejszą Polonią. Michał zaliczył w tym spotkaniu całe 90 minut, ale z pewnością będzie chciał o nim jak najszybciej zapomnieć – tak samo jak i jego koledzy z pola. Polonia wygrała bowiem aż 6:0 i przyczyniła się do spadku Unii na 14. miejsce w tabeli (ekipa z Janikowa ma na razie na koncie cztery punkty). Najbliższą okazję do poprawy humorów i dorobku punktowego piłkarze biało-niebieskich będą mieli w sobotę o godzinie 17:00, gdy podejmą rezerwy Pogoni Szczecin. O wygraną na pewno nie będzie jednak łatwo, bo druga drużyna „Portowców” zgromadziła już dotąd 10 punktów i zajmuje 5. miejsce.

Z kolei w niedzielne popołudnie dokończono szóstą serię gier w drugiej lidze, a jednym z zaplanowanych na ten czas spotkań była konfrontacja Pogoni Siedlce i Gryfa Wejherowo. Na Mazowszu górą byli gospodarze, którzy po zaciętym meczu wygrali 1:0. Jakub Romanowicz w ekipie miejscowych zagrał ostatnie pięć minut, a Oskar Koprowski w zespole gości po raz pierwszy w tym sezonie wcale nie pojawił się na murawie. Po sześciu kolejkach Pogoń awansowała na 10. miejsce z 8 punktami, a Gryf spadł na sam dół drugoligowej tabeli z jednym „oczkiem” na koncie. W następnej kolejce siedlczanie podejmują rezerwy Lecha Poznań (w sobotę 31 sierpnia o godzinie 16:00), a wejherowianie zagrają u siebie w niedzielę z Bytovią (w niedzielę 1 września o godzinie 17:00).