Artur Kraszewski
Artur Kraszewski
„Rycerze Wiosny” lepsi od wicelidera w stolicy! W 24. kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze ŁKS-u wygrali na wyjeździe z Polonią Warszawa po golu Andreu Arasy. A już w najbliższą niedzielę zobaczymy się na stadionie Króla przy okazji meczu z Odrą Opole.
Piłkarz meczu: Polonia Warszawa vs. ŁKS Łódź
Twój typ po #POLŁKS? 🎩🎩🎩 (piłkarz meczu) | 🎩🎩 (bohater drugiego planu) | 🎩🎩 (warto wyróżnić)
Zespół trenera Grzegorza Szoki nie tylko nie przestraszył się wicelidera, ale niemal od pierwszego gwizdka nadawał ton wydarzeniom w stolicy. W grze łodzian podobać się mogło wiele rzeczy: szybki doskok po stracie piłki, spokojna i czujna defensywa, kilka ważnych odbiorów już na połowie rywala oraz próby kombinacyjnego rozegrania akcji. Choć piłkarze w czarnych koszulkach nie ustępowali pola, to ŁKS oglądało się po prostu lepiej.

Przed przerwą goście wielokrotnie zapędzali się pod bramkę Mateusza Kuchty, w czym spora zasługa duetu Bastien Toma - Andreu Arasa, który w poniedziałek naprawdę dobrze rozumiał się na Konwiktorskiej. Po akcji tej dwójki bramkarz Polonii znalazł się w poważnych opałach już w 8. minucie, lecz po miękkim dośrodkowaniu Hiszpana strzał Bastiena Tomy z kilku metrów zatrzymał nogą golkiper.
W kolejnych akcjach ŁKS-owi brakowało już tylko kropki nad „i”, ale w ostatnich sekundach pierwszej połowy dopięliśmy swego. Artur Craciun posłał długie podanie z własnej połowy przed pole karne gospodarzy, tam o piłkę w powietrzu ambitnie powalczył Jasper Löffelsend, a sekundę później Andreu Arasa soczystym uderzeniem pod poprzeczkę otworzył wynik spotkania.
Artur Craciun ▶️ Jasper Löffelsend ▶️ Andreu Arasa 🔥
— ŁKS Łódź (@LKS_Lodz) March 9, 2026
📺 Oglądaj mecze @_1liga_ na https://t.co/V1MteXVIvM oraz w aplikacji @sport_tvppl. pic.twitter.com/9yjW4hSNEC
Autor gola niedługo po wznowieniu gry miał szansę ustrzelić dublet, lecz tym razem w bardzo podobnej sytuacji zabrakło mu precyzji i skończyło się jedynie na strachu miejscowych. Ci oczywiście nie zamierzali pogodzić się ze stratą punktów i wkrótce ruszyli do odrabiania strat, dlatego nieco częściej niż wcześniej gościliśmy na połowie ŁKS-u. Nasz zespół wciąż jednak potrafił przyprawić kibiców Polonii o szybsze bicie serca, jak w 65. minucie po kolejnej akcji Andreu Arasy, gdy z dogodnej pozycji spudłował aktywny od początku spotkania Koki Hinokio.

Kwadrans przed końcem po drugiej stronie boiska swoją szansę stworzyła także Polonia. I było naprawdę gorąco, bo po uderzeniu głową Daniego Vegi z zaledwie pięciu metrów musiał nas ratować Aleksander Bobek, a dobitka Simona Skrabba poszybowała nad poprzeczką. W odpowiedzi po akcji wprowadzonego na boisko Fabiana Piaseckiego bliski szczęścia był inny rezerwowy, Serhij Krykun, lecz jego strzał w ostatniej chwili zablokował obrońca.
Podopieczni trenera Grzegorza Szoki nie pozwolili w poniedziałek rozwinąć rywalowi skrzydeł, wygrali zasłużenie i w dodatku trzeci raz z rzędu na wyjeździe, przerywając tym samym imponującą serię meczów bez porażki Polonii. A już w niedzielę spotkamy się na stadionie Króla przy okazji meczu Łodzian z Odrą Opole. Bilety w sprzedaży na bilety.lkslodz.pl.

24. kolejka Betclic 1. Ligi | Polonia Warszawa – ŁKS Łódź 0:1 (0:1)
Składy:
Tagi: #POLŁKS