
Artur Kraszewski

Artur Kraszewski
Jest zwycięstwo na stadionie Króla! W 30. kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze ŁKS-u wygrali 2:1 ze Stalą Rzeszów. Goście objęli prowadzenie po golu Szymona Kądziołki, ale ełkaesiacy odpowiedzieli bramkami Artura Craciuna i Gustafa Norlina.
Piłkarz meczu: ŁKS vs. Stal Rzeszów
Twój typ po #ŁKSSTA? 🎩🎩🎩 (piłkarz meczu) | 🎩🎩 (bohater drugiego planu) | 🎩 (warto wyróżnić)
Mecz zaczął się od dwóch bardzo groźnych ataków ŁKS-u. W obu przypadkach skończyło się na strachu przyjezdnych, bo Andreu Arasa i Fabian Piasecki nie trafili w światło bramki. Większą precyzją Hiszpan wykazał się w 13. minucie, gdy po efektownej wymianie podań między ełkaesiakami uderzył z linii pola karnego, jednak tym razem górą był bramkarz Stali, Swiatosław Waniwskyj.

Nie oznacza to jednak, że zespół z Rzeszowa ograniczał się do roli statysty. Goście również potrafili zagrozić bramce strzeżonej przez Aleksandra Bobka, głównie próbując zaskoczyć golkipera ŁKS-u strzałami z dystansu. Po jednym z nich piłka przeleciała tuż obok spojenia słupka z poprzeczką, przy kolejnym interweniować musiał już nasz bramkarz.

W 27. minucie goście zaatakowali bardziej bezpośrednio i to przyniosło efekt. Co prawda Jonathan Junior przegrał pojedynek sam na sam z Aleksandrem Bobkiem, ale przy dobitce Szymona Kądziołki nasz bramkarz był już bez szans (0:1). ŁKS odpowiedział dziesięć minut później - po dośrodkowaniu Mateusza Wysokińskiego z rzutu rożnego i strzale Sebastiana Rudola, piłkę do siatki skierował Artur Craciun (1:1).

Po zmianie stron gra nadal była wyrównana, więc raz gościliśmy w okolicy szesnastki przyjezdnych, a raz pod bramką ŁKS-u. W tym fragmencie spotkania, czyli ma początku drugiej połowy, nie przełożyły się to na liczbę strzałów czy sytuacji podbramkowych, bo jednym i drugim brakowało wyczucia w decydujących momentach. ŁKS próbował jednak dalej i został za swoją cierpliwość nagrodzony.
W 68. minucie zagotowało się w polu karnym Stali, bo po dobrym podaniu z głębi pola najpierw na bramkę Swietosława Waniwskyja strzelał Kacper Terlecki, potem gdy futbolówka na chwilę ugrzęzła na polu bramkowym próbowali ją dobić Fabian Piasecki i Andreu Arasa, aż w końcu spadła po nogi nabiegającego z prawej strony Gustafa Norlina, a Szwed efektownym uderzeniem z ostrego kąta pod poprzeczkę trafił w końcu do siatki (2:1).
Pięknie to zmieścił. 🎯
— ŁKS Łódź (@LKS_Lodz) April 25, 2026
📺 Oglądaj mecze @_1liga_ na https://t.co/V1MteXVIvM oraz w aplikacji @sport_tvppl. pic.twitter.com/1wggaBj3Mz
Drugi gol dodał gospodarzom animuszu i już chwilę po trafieniu Gustafa Norlina szansę na trzecie trafienie mieli Andreu Arasa oraz Fabian Piasecki. Stal odpowiedziała jedną groźną sytuacją, jednak na szczęście dla zespołu trenera Grzegorza Szoki na wysokości zadania stanął Aleksander Bobek, broniąc groźny strzał głową Jakuba Kaczówki (co prawda po dobitce gracza Stali z ostrego kąta piłka trafiła w słupek, lecz zdaje się, że nasz bramkarz miał tutaj wszystko pod kontrolą).

Piłkarze ŁKS-u wygrali ze Stalą Rzeszów 2:1, zdobywając pierwszy domowy komplet punktów w tym roku. W następnej serii spotkań Betclic 1. Ligi Łodzianie zmierzą się na stadionie Króla z Pogonią Siedlce, a potem też u siebie odrobią ligowe zaległości w postaci starcia z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Bilety na te dwa spotkania już wkrótce w sprzedaży.

Tagi: #ŁKSSTA