Klub

Ścisk w czołówce. ŁKS – Radomiak 1:1

28.04.2021

28.04.2021

Ścisk w czołówce. ŁKS – Radomiak 1:1

fot. Radosław Jóźwiak / Cyfrasport

W 27. kolejce Fortuna 1 Ligi piłkarze ŁKS-u zremisowali 1:1 z Radomiakiem. Gola na wagę jednego punktu zdobył dla łodzian niezawodny wiosną Ricardinho.

Ełkaesiacy rozpoczęli środowe spotkanie niemrawo, co goście błyskawicznie wykorzystali. Już w 8. minucie Damian Gąska dośrodkował piłkę na pola karne z rzutu rożnego, a Tomasz Nawotka tak niefortunnie trącił piłkę, że ta po chwili trafiła na głowę Michała Kaputa i w końcu zatrzepotała w siatce łódzkiej bramki.

ŁKS musiał odrabiać straty i odgryzł się w 13. minucie. Adam Marciniak popisał się dokładną centrą z lewej strony boiska, lecz po strzale głową Ricardinho futbolówka poszybowała tuż obok słupka. W tej sytuacji Mateusz Kochalski nie musiał interweniować, zresztą bramkarz Radomiaka bardzo długo był w Łodzi bezrobotny.

O spokój golkipera zadbali jego koledzy – znacznie bardziej operatywni od łodzian w środka pola, agresywniejsi w odbiorze piłki, a przy tym nie zadawalający się rozegraniem piłki na tzw. alibi. Wszystko to sprawiało, że pod bramką Arkadiusza Malarza nadal było gorąco. W 23. minucie kapitan ŁKS-u zatrzymał potężne uderzenie Michała Karwota, a chwilę wcześniej obronił uderzenie Karola Angielskiego.

Po upływie drugiego kwadransa ełkaesiacy zdołali przenieść ciężar gry na połowę rywala i już w 38. minucie przyniosło to efekt. Mikkel Rygaard strzelił z rzutu wolnego, Mateusz Kochalski „wypluł” futbolówkę do boku i tam dopadł do niej niezawodny wiosną Ricardinho, który pomimo ostrego kąta zdołał zmieścić piłkę w bramce.

Wyrównująca bramka odrobinę poprawiła nam humory, a co ważniejsze po jej zdobyciu łodzianie przejęli inicjatywę – podobnie jak w Kielcach po przerwie, ŁKS w niczym nie przypominał teraz zespołu z pierwszych trzydziestu pięciu minut, ba, niewiele brakowało, a nasi piłkarze schodziliby do szatni z golem przewagi, lecz najpierw Mateusz Kochalski obronił strzał Piotra Janczukowicza (młodzieżowca kapitalnym podaniem obsłużył Pirulo), a chwilę po tym i rzucie rożnym, obrońca Radomiaka na linii bramkowej zatrzymał piłkę po uderzeniu z pięciu metrów Macieja Dąbrowskiego.

W przerwie trener Ireneusz Mamrot wprowadził Michała Trąbkę, a chwilę po wznowieniu gry w drugiej połowie także Macieja Wolskiego (murawę opuścili Mikkel Rygaard i Tomasz Nawotka). Na boisku tymczasem działo się niewiele, więc a to nieco częściej utrzymywali się przy piłce radomianie, a to na chwilę inicjatywę przejmowali łodzianie.

Dopiero w 86. minucie Miłosz Kozak przyjął piłkę w narożnika pola karnego, uciekł do środka, a następnie huknął z szesnastu metrów – na nasze szczęście futbolówka poszybowała nad poprzeczką. Co poza tym? Goście egzekwowali w drugiej połowie serię rzutów rożnych i rzutów wolnych. W grze gospodarzy, gdy już łodzianom udało się przejąć piłkę, zawodziło ostatnie podanie lub detale techniczne (jak wtedy, gdy po kapitalnym podaniu Antonio Domingueza przed szansą stanął Piotr Janczukowicz). Nic zatem dziwnego, że po ostatnim gwizdku niedosyt czuli i jedni, i drudzy.

ŁKS, Radomiak Radom i Górnik Łęczna mają na koncie 47 punktów. W następnej kolejce, czyli już w najbliższą sobotę, piłkarze ŁKS-u zmierzą się na wyjeździe z Chrobrym Głogów.


27. kolejka Fortuna 1 Ligi / ŁKS Łódź – Radomiak Radom 1:1 (1:1)

  • Bramki: 0:1 Michał Kaput (8), 1:1 Ricardinho (38)
  • Żółte kartki: Nawotka, Rozwandowicz, Wolski, Moros – Jakubik, Nascimento
  • Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom)
  • Mecz bez udziału publiczności

Składy:

  • ŁKS: Arkadiusz Malarz – Tomasz Nawotka (54, Maciej Wolski, 85, Adrian Klimczak), Carlos Moros Gracia, Maciej Dąbrowski, Adam Marciniak, Maksymilian Rozwandowicz, Antonio Dominguez, Pirulo, Mikkel Rygaard (46, Michał Trąbka), Piotr Janczukowicz (72, Przemysław Sajdak), Ricardinho. Trener: Ireneusz Mamrot.
  • Radomiak: Mateusz Kochalski – Damian Jakubik, Raphael Rossi, Mateusz Cichocki, Dawid Abramowicz, Miłosz Kozak (90, Dominik Sokół), Michał Kaput, Meik Karwot, Damian Gąska (89, Artur Bogusz), Leândro (67, Filipe Nascimento), Karol Angielski (80, Mateusz Radecki). Trener: Dariusz Banasik.