Klub

Jeszcze jeden krok. ŁKS – Resovia 2:1

21.05.2023

21.05.2023

Jeszcze jeden krok. ŁKS – Resovia 2:1

fot. Łukasz Grochala / Cyfrasport

ŁKS wygrał jeden z najważniejszych meczów sezonu i jest już bardzo bliski realizacji naszych marzeń. W 32. kolejce Fortuna 1 Ligi piłkarze ŁKS-u pokonali 2:1 Resovię po dwóch golach Pirulo.

Mistrzowie Polski z 1998 roku przynieśli nam w niedzielę szczęście. ŁKS wytrzymał ciśnienie, rozegrał bardzo dobre zawody i zasłużenie zgarnął kolejny komplet punktów. Grzegorz Krysiak, Tomasz Wieszczycki, Witold Bendkowski i ich koledzy nie mogli narzekać na nudę, bo od pierwszego gwizdka arbitra przewaga łodzian nie podlegała dyskusji, nawet jeśli początkowo nie przekładało się to na bezpośrednie zagrożenie bramki strzeżonej przez Branislava Pindrocha.

Wielkie emocje zaczęły się po pierwszym kwadransie. W 18. minucie Piotr Janczukowicz przyjął piłkę na klatkę, uderzył z półobrotu, bramkarz odbił futbolówkę do boku, a próbujący dobić ten strzał Bartosz Szeliga nie trafił w światło bramki. Goście odgryźli się niecelną główką Karola Chuchry po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a potem znów bliski szczęścia był Piotr Janczukowicz – tak jak chwilę wcześniej (podawał Pirulo) świetnie się obrócił z piłką, od bramki dzieliło go zaledwie kilka metrów i gdy wydawało się, że tym razem nic nie uratuje słowackiego golkipera, futbolówka trafiła go w nogę.

ŁKS dopiął swego w 30. minucie. Sprawy w swoje ręce (i przede wszystkim nogi) wziął Pirulo. Zaczęło się od straty gości w okolicach własnej szesnastki (dużą pracę wykonał tutaj Mateusz Kowalczyk), piłkę po chwili przejął Piotr Janczukowicz, zagrał do Hiszpana, ten ruszył w swoim stylu na bramkę i po minięciu jednego defensora kropnął po ziemi. Branislav Pindroch próbował interweniować, lecz uderzenie było zbyt mocne, więc Pirulo cieszył z piętnastego gola w sezonie (1:0). Ten sam piłkarz mógł przed przerwą podwyższyć prowadzenie, tym jednak razem pojedynek „oko w oko” wygrał golkiper.

Tuż po zmianie stron ełkaesiacy stworzyli sobie dwie kolejne bardzo dobre sytuacje: najpierw po koronkowym rozegraniu piłki na prawej stronie strzał jednego z naszych piłkarzy zablokował obrońca, a chwilę po tym i po kontrataku zainicjowanym przez Piotra Janczukowicza, gracz Resovii wygarnął futbolówkę spod nóg Michałowi Trąbce. Wydaje się, że w tym fragmencie spotkania ŁKS grał jeszcze szybciej i składniej niż w pierwszych czterdziestu pięciu minutach i nadal bardzo szybko odzyskiwał futbolówkę, w tym nawet w okolicach bramki gości.

Postawa podopiecznych trenera Kazimierza Moskala została nagrodzona w 61. minucie. Przyjezdni próbowali wyjść z własnej szesnastki, lecz łodzianie zaatakowali ich z taką pasją, że po sekundzie dopięli swego. Przy narożniku pola karnego Kamil Dankowski i Michał Trąbka wyłuskali piłkę, Michał Mokrzycki trącił ją do Pirulo, który po krótki dryblingu uderzył na bramkę. Mogło to być podanie, mógł być i strzał, najważniejsze, że futbolówka odbiła się jeszcze po drodze od jednego z graczy w czarnych strojach i wpadła do siatki (2:0).

W kolejnych minutach na bramkę Resovii uderzali m.in. Mateusz Kowalczyk, Michał Mokrzycki i dwukrotnie Pirulo (raz z rzutu wolnego i raz po solowej akcji), a co jeszcze ważniejsze, bardzo długo nie pozwalaliśmy rywalowi zbliżyć się w okolice naszej szesnastki. Dopiero w 86. minucie pierwsza tak groźna sytuacja gości zakończyła się golem kontaktowym – Miłosz Kałahur dośrodkował piłkę z lewej strony, minął się z nią Aleksander Bobek i Bruno Garcia mocnym strzałem zmniejszył straty. Zrobiło się nerwowo, na szczęście gospodarze nie pozwolili przeciwnikowi (kończył mecz w dziesiątkę) na więcej i cieszyliśmy się z osiemnastego w sezonie zwycięstwa.

Piłkarze ŁKS-u wygrali z Resovią 2:1, oczywiście nadal są liderem pierwszej ligi i do pełni szczęścia brakuje im bardzo niewiele. Już dziś zapraszamy na ostatni domowy mecz łodzian w tym sezonie. W sobotę 3 czerwca ełkaesiacy zmierzą się na stadionie Króla z Odrą Opole. Sprzedaż biletów online ruszy już dziś (bilety.lkslodz.pl).


32. kolejka Fortuna 1 Ligi / ŁKS Łódź – Resovia Rzeszów 2:1 (1:0)

  • Bramki: 1:0 Pirulo (30), 2:0 Pirulo (61), 2:1 Bruno Garcia (87)
  • Żółte kartki: Tutyškinas (ŁKS), Chuchro, Garcia (Resovia)
  • Czerwona kartka: Garcia (90)
  • Sędzia: Tomasz Marciniak (Płock)
  • Widzów: 11 562

Składy:

  • ŁKS: Aleksander Bobek – Kamil Dankowski, Maciej Dąbrowski, Adam Marciniak, Artemijus Tutyškinas (87, Nacho Monsalve), Mateusz Kowalczyk, Michał Trąbka, Michał Mokrzycki, Pirulo (87, Nelson Balongo), Piotr Janczukowicz (75, Stipe Jurić), Bartosz Szeliga (67, Maciej Śliwa). Trener: Kazimierz Moskal.
  • Resovia: Branislav Pindroch – Radosław Adamski, Aleksander Komor, Karol Chuchro, Miłosz Kałahur, Rafał Mikulec (78, Rafał Bruno Garcia), Radosław Kanach (62, Bartłomiej Wasiluk), Mehdi Lehaire (67, Radosław Bąk), Marek Mróz, Kamil Antonik (62, Bartłomiej Eizenchart), Maciej Górski (78, Jakub Sylvestr) . Trener: Mirosław Hajdo.