Artur Kraszewski
Artur Kraszewski
To będą udane święta. W Wielką Sobotę ŁKS zagrał naprawdę duży mecz. W 27. kolejce Betclic 1. Ligi ełkaesiacy pokonali w Sosnowcu Wieczystą Kraków 2:0. Gole dla Łodzian zdobyli Jasper Löffelsend i Fabian Piasecki.
Piłkarz meczu: Wieczysta Kraków vs. ŁKS Łódź
Twój typ po #WIEŁKS? 🎩🎩🎩 (piłkarz meczu) | 🎩🎩 (bohater drugiego planu) | 🎩 (warto wyróżnić)
Początek spotkania należał zdecydowanie do ŁKS-u, który szybko zepchnął gospodarzy do defensywy. Już w 4. minucie było bardzo groźnie: po prostopadłym podaniu Andreu Arasy do piłki doszedł Mateusz Lewandowski. Zagrał ją na ósmy metr, tam do futbolówki dopadł Koki Hinokio, w międzyczasie minął nawet golkipera, jednak uderzenie Japończyka w ostatniej chwili zablokował obrońca. Kilka minut później ŁKS znów był o włos od prowadzenia i tym razem po stałym fragmencie gry. Sebastian Rudol trafił do siatki po świetnym strzale głową (dośrodkował Mateusz Wysokiński), lecz sędzia dopatrzył się spalonego i nie uznał tego gola.

Łodzianie grali w tym fragmencie spotkania odważniej od rywala, byli konkretniejsi i długo nie pozwalali Wieczystej na rozwinięcie skrzydeł. Ta zagroziła nam dopiero w 24. minucie, kiedy to Aleksander Bobek popisał się efektowną robinsonadą po strzale głową Lisandro Semedo. Cztery minuty później było już jednak 1:0 dla ełkaesiaków - kapitalny drybling Andreu Arasy i świetne podanie do Jaspera Löffelsenda zakończyły się pewnym strzałem Niemca i zasłużonym prowadzeniem ŁKS-u.
Asysta Andrzeja palce lizać, a i strzał Jaspera niczego sobie. Brawo! 👏
— ŁKS Łódź (@LKS_Lodz) April 4, 2026
📺 Oglądaj mecze @_1liga_ na https://t.co/V1MteXVIvM oraz w aplikacji @sport_tvppl. pic.twitter.com/KPyGqzIVL1
Dopiero w końcówce pierwszej połowy do głosu doszła drużyna trenera Kazimierza Moskala, ale wtedy znów na wysokości zadania stanął Aleksander Bobek. Bramkarz ŁKS-u w świetnym stylu zatrzymał uderzenie głową Carlitosa, strzał z dystansu Petara Pusicia, a nieco wcześniej, przy próbie Mikiego Villara pomogła mu poprzeczka, więc do szatni w znacznie lepszych humorach schodzili podopieczni trenera Grzegorza Szoki.

Po zmianie stron ŁKS opanował sytuację. Skoki pressingowe, dobra organizacja w defensywie i nieustannie nękający obrońców Wieczystej Andreu Arasa sprawiały, że gospodarze długo nie byli w stanie złapać rytmu. Krakowianie otrząsnęli się na chwilę po kwadransie gry i trzeba przyznać, że od razu zrobiło się groźnie. W 64. minucie pozostawiony bez opieki Lisandro Semedo główkował z kilku metrów nad poprzeczką, a chwilę później odrobiny precyzji, na szczęście dla Łodzian, zabrakło Kacprowi File, który próbował zaskoczyć nas uderzeniem zza szesnastki.

ŁKS odpowiedział w swoim stylu. Najpierw groźnie główkował niezmordowany Andreu Arasa, a jeszcze lepszą okazję miał w 74. minucie Mateusz Lewandowski, który przegrał pojedynek „oko w oko” z bramkarzem Wieczystej. W tym fragmencie spotkania łodzianie skupiali się na zabezpieczeniu tyłów, ale nie była to rozpaczliwa defensywa; raczej dojrzałe kontrolowanie wydarzeń. W 82. minucie goście postawili kropkę nad „i”. Fabian Piasecki wykorzystał podanie z własnej połowy od Gustafa Norlina, pomknął na bramkę gospodarzy i mimo ostrego kąta zdecydował się na strzał, a piłka - niczym po uderzeniu Thierry’ego Henry’ego z najlepszych czasów Francuza w Arsenalu Londyn - wpadła do siatki.
Pięknie to zmieścił Fabian. 👌
— ŁKS Łódź (@LKS_Lodz) April 4, 2026
📺 Oglądaj mecze @_1liga_ na https://t.co/V1MteXWglk oraz w aplikacji @sport_tvppl. pic.twitter.com/SkmZSczpP6
Podopieczni trenera Grzegorza Szoki sprawili kibicom bardzo miły prezent na święta, wygrali 2:0 z Wieczystą Kraków, odnosząc tym samym już czwarte w tym roku wyjazdowe zwycięstwo.

27. kolejka Betclic 1. Ligi (mecz rozegrany w Sosnowcu) | Wieczysta Kraków – ŁKS Łódź 0:2 (0:1)
Składy:
Tagi: #WIEŁKS