Artur Kraszewski
Artur Kraszewski
W 25. kolejce Betclic 1. Ligi piłkarze ŁKS-u zremisowali 1:1 z Odrą Opole po emocjonującym spotkaniu, który trzymał w napięciu do ostatniej sekundy. Goście objęli prowadzenie po strzale Szymona Kobusińskiego, na co odpowiedział w doliczonym czasie gry Krzysztof Fałowski.
Najlepszy zawodnik meczu: ŁKS vs. Odra
Twój typ po #ŁKSODR? 🎩🎩🎩 (najlepszy w ŁKS) | 🎩🎩 (bohater drugiego planu) | 🎩 (warto wyróżnić)
Dużo determinacji, zawzięcia i kilka obiecująco wyglądających akcji oglądaliśmy na początku starcia ŁKS-u z Odrą Opole. Wiele obiecywali sobie po nim jedni i drudzy, bo i oba zespoły w poprzedniej kolejce solidarnie wygrały swoje mecze, więc w niedzielę zamierzały pójść za ciosem. Tych ciosów przed przerwą zawodnicy nie wyprowadzili jednak zbyt wiele.
W 5. minucie po strzale głową Jiri Pirocha czujnością wykazał się Aleksander Bobek, a w odpowiedzi z dystansu tuż obok słupka kropnął Andreu Arasa. Tak naprawdę akcje piłkarzy nabrały animuszu dopiero w ostatnim kwadransie tej części gry. Najpierw Artur Haluch nie bez problemów obronił płaskie uderzenie Mateusza Lewandowskiego, a chwilę później akcja przeniosła się pod pole karne łodzian. Tam, po dośrodkowaniu w pole karne, Szymon Kobusiński uprzedził bramkarza i obrońców ŁKS-u, otwierając wynik spotkania.

ŁKS znalazł się na musiku, więc po wznowieniu gry podopieczni trenera Grzegorza Szoki zaczęli sukcesywnie budować swoją przewagę. Po godzinie gry zakotłowało się w szesnastce Odry po dośrodkowaniu Koki Hinokio (zmierzającą do bramki piłkę po strzale głową Krzysztofa Fałowskiego w ostatniej chwili zatrzymał obrońca), chwilę po tym Opolanie jeszcze dwukrotnie ratowali się w podobny sposób, blokując groźne uderzenia dwóch ełkaesiaków.
Próbowaliśmy do końca. W 65. minucie Artur Haluch obronił strzał Kacpra Terleckiego z rzutu wolnego. Siedem minut później niemal oko w oko z golkiperem Odry stanął Jasper Löffelsend, jednak Niemiec nie trafił w światło bramki. Jeszcze bliższy szczęścia był Krzysztof Fałowski, którego celny strzał głową efektowną paradą zatrzymał bramkarz gości (podobnie miała się rzecz po główce wprowadzonego w końcówce spotkania Lenarda Szczygła) oraz Andreu Arasa - w 85. minucie Hiszpan trafił w dobrze ustawionego bramkarza, strzelając z powietrza z kilku metrów.

ŁKS nie zasłużył w niedzielę na porażkę i za ambitną grę do ostatniego gwizdka został nagrodzony golem wyrównującym w doliczonym czasie gry. W tej konkretnej sytuacji największa w tym zasługa Krzysztofa Fałowskiego, bo to po uderzeniu młodego obrońcy z dwudziestu metrów i rykoszecie, futbolówka znalazła wreszcie drogę do siatki bramki przyjezdnych.

Piłkarze ŁKS-u podzielili się punktami z Odrą Opole. W następnej serii spotkań Betclic 1. Ligi Łodzianie zmierzą się na stadionie Króla z Ruchem Chorzów. Wkrótce rozpocznie się sprzedaż biletów.

25. kolejka Betclic 1. Ligi | ŁKS Łódź – Odra Opole 1:1 (0:1)
Składy:
Tagi: #ŁKSODR