
Drużyna
09.01.2026
09.01.2026

– Wierzę, że przy odpowiednich warunkach pracy i stabilizacji kadrowej potencjał przełoży się na oczekiwany przez wszystkich efekt na boisku – mówi Radosław Mozyrko, dyrektor sportowy ŁKS-u, z którym rozmawialiśmy m.in. o kadrze na zgrupowanie w Side oraz zimowym oknie transferowym.

– W kadrze na zgrupowanie w Turcji znalazło się pięciu młodych piłkarzy z Akademii ŁKS – Wiktor Czerwiński, Jakub Leśniewski, Sebastian Sopel, Lenard Szczygieł i Fabian Olejniczak – a przecież należy pamiętać o innych młodych zawodnikach, którzy trenują z pierwszym zespołem od dawna i też będą się przygotowywać do piłkarskiej wiosny w Side. To świadoma decyzja?
Radosław Mozyrko | dyrektor sportowy ŁKS-u: – Właściciele klubu od dawna mocno inwestują w rozwój akademii i dla nas naturalnym krokiem jest realne otwieranie drogi młodym zawodnikom do piłki seniorskiej. Zależy mi na tym, żeby ŁKS był klubem znanym z tego, że zawodnicy wychowani w akademii dostają prawdziwą szansę na poziomie pierwszego zespołu, a nie tylko symboliczne powołania. Dlatego zabraliśmy na zgrupowanie w Side większą liczbę młodych graczy. Chcemy stworzyć im warunki treningowe, które pokażą kolejne etapy rozwoju i wymagania futbolu seniorskiego. Ważnym elementem całej tej układanki jest postać Adama Marciniaka, który odpowiada za indywidualny rozwój młodych piłkarzy i wspiera zarówno zawodników, jak i sztab, żeby proces ten był jakościowy i dobrze poukładany.
– Jeśli dobrze policzyliśmy, ŁKS już siódmy raz z rzędu będzie się przygotowywał do piłkarskiej wiosny w Side. Nie kusiło was, żeby coś zmienić?
– Wybór Turcji wynika z połączenia jakości sportowej i realiów finansowych. Otrzymaliśmy tam lepsze warunki kosztowe niż w Portugalii czy Hiszpanii, a jednocześnie większą dostępność sparingpartnerów niż w takich kierunkach jak Cypr czy Malta. Zależało nam również na dwutygodniowym obozie, co przy dostępie do naturalnych boisk i pełnej infrastruktury treningowej ma kluczowe znaczenie dla jakości przygotowań. Dodatkowym atutem jest obecność wielu polskich zespołów, co pozwala nam w tym samym miejscu obserwować zawodników i rynek pod kątem kolejnych okienek transferowych. To więc wybór bardzo logiczny.
– Nie uciekniemy od pytania o ruchy transferowe do klubu w zimowym okienku transferowym. Możemy się spodziewać nowych nazwisk?
– W tej chwili finalizujemy wypożyczenie środkowego obrońcy. Zawodnik ten przeszedł badania medyczne, a jego obecny klub wyraził zgodę na odejście, pod warunkiem sfinalizowania przez tenże klub transferu zastępczego na tę pozycję. Czekamy więc na ruch klubu, licząc, że wszystko domknie się w najbliższych dniach i że zawodnik dołączy do nas już w Turcji, co w tym przypadku nie będzie trudne, bo jego obecny klub również będzie przebywać tam na obozie przygotowawczym.
– To jedyny ruch, który planujemy zimą?
– Prowadzimy rozmowy dotyczące defensywnego pomocnika. Jesteśmy na etapie finalizacji negocjacji dotyczących kwoty transferowej na linii klub – klub. Realia zimowego okienka nigdy nie ułatwiają takich rozmów, więc na pewno to nie będą łatwe negocjacje. Na ten moment planujemy więc dwa ruchy przychodzące, natomiast pozostałe decyzje będziemy analizować na bieżąco. Latem przeprowadziliśmy sporą liczbę transferów i z mojego punktu widzenia dziś kluczowy jest proces treningowy, zgrywanie obecnej kadry i wydobycie potencjału zawodników, który nie zawsze był w pełni widoczny w rundzie jesiennej. Wierzymy, że przy odpowiednich warunkach pracy i stabilizacji kadrowej ten potencjał przełoży się na oczekiwany przez wszystkich efekt na boisku.
– W kadrze na zgrupowanie w Side zabrakło kilku nazwisk. Na liście nie ma chociażby Miłosza Szczepańskiego. Dlaczego?
– W przypadku Miłosza Szczepańskiego prowadzimy rozmowy z klubem zainteresowanym jego wypożyczeniem. Po zmianie ustawienia wzrosła rywalizacja na tej pozycji, dlatego na czas finalizacji rozmów zawodnik nie pojedzie na obóz przygotowawczy i tymczasowo będzie trenował z drugim zespołem. Wypożyczenie postrzegamy jako najlepsze rozwiązanie z punktu widzenia jego rozwoju i utrzymania formy meczowej w kontekście przygotowania do nowego sezonu, z korzyścią zarówno dla zawodnika, jak i dla naszego klubu.
– A co z Huseinem Baliciem, Hubertem Idasiakiem i Adrianem Jurkiewiczem?
– Decyzją pionu sportowego Husein Balić rozpoczął przygotowania do wiosennej części rozgrywek z drużyną ŁKS II Łódź i na ten moment będzie trenował z zespołem prowadzonym przez Konrada Geregę, pozostając jednak w strukturach pierwszego zespołu. Przypominam też, że zawodnik został wystawiony na listę transferową i otrzymał zgodę na znalezienie nowego klubu.
Decyzja dotycząca Huberta Idasiaka miała charakter organizacyjny. Na obóz przygotowawczy zaplanowaliśmy wyjazd trzech bramkarzy, a jednocześnie chcieliśmy zostawić jedno miejsce więcej dla młodego zawodnika z pola z naszej akademii. Na czas trwania obozu Hubert Idasiak będzie trenował z drugim zespołem, po czym albo wróci do normalnego trybu pracy z zespołem, albo zostanie wypożyczony, o ile znajdziemy dla niego odpowiedni klub. Poszukiwania już rozpoczęliśmy.
Z kolei w przypadku Adriana Jurkiewicza, w obecnym momencie uznaliśmy, że najlepszym środowiskiem do dalszego rozwoju tego zawodnika będzie drugoligowa drużyna rezerw ŁKS-u. Zawodnik będzie tam regularnie trenował i występował na pozycji skrzydłowego, co jest kluczowe z punktu widzenia jego profilu i dalszego progresu. Po przejściu pierwszego zespołu na ustawienie z trójką obrońców jego ścieżka rozwoju w tej roli naturalnie uległa spowolnieniu, dlatego chcemy stworzyć mu warunki, w których będzie mógł grać i rozwijać się w optymalny sposób. Zapewniam, że będziemy uważnie monitorować jego postępy.
Rozmawiała: Marta Olżewska
Tagi: #ŁKSwSide