Klub

Z Głogowa bez punktów. Chrobry – ŁKS 1:0

01.05.2021

01.05.2021

Z Głogowa bez punktów. Chrobry – ŁKS 1:0

fot. Łukasz Skwiot / Cyfrasport

W 28. kolejce Fortuna 1 Ligi piłkarze ŁKS-u przegrali 0:1 na wyjeździe z Chrobrym Głogów. Gola na wagę trzech punktów dla gospodarzy zdobył Mikołaj Lebedyński.

Trener Ireneusz Mamrot zdecydował się w sobotę na dwie, względem ostatniego meczu z Radomiakiem, zmiany w defensywie (Maciej Wolski i Jan Sobociński zastąpili Tomasza Nawotkę i Carlosa Morosa Gracia) oraz jedną w drugiej linii (Antonio Dominguez usiadł na ławce rezerwowych, a jego miejsce zajął Michał Trąbka). To jednak nic w porównaniu z rewolucją, której dokonał jego vis-à-vis. Trener Ivan Đurđević wymienił aż siedmiu zawodników, wliczając w to bramkarza i trzy czwarte defensywy.

Początek spotkania nie zwiastował kłopotów ełkaesiaków. Goście szybko odzyskiwali piłkę, potrafili wymienić kilka dokładnych podań i zbliżyć się w okolice bramki strzeżonej przez Rafała Leszczyńskiego, do tego obiecująco w tym fragmencie meczu wyglądała współpraca przejawiających dużą ochotę do gry Mikkela Rygaarda i Pirulo.

W 10. minucie po składnej zespołowej akcji łodzian bramkarz Chrobrego obronił strzał Pirulo (Hiszpan uderzył sprzed linii szesnastego metra), a chwilę wcześniej po starciu o górną piłkę z rywalem w polu karnym miejscowych upadł Maksymilian Rozwandowicz (sędzia nie dopatrzył się przewinienia obrońcy z Głogowa i nie przerwał gry).

Co prawda gospodarze odgryźli się najpierw uderzeniem Marcela Ziemanna, a przed upływem drugiego kwadransa także Dominika Piły (Arkadiusz Malarz nie dał się zaskoczyć), tym niemniej nieco więcej z gry nadal mieli łodzianie, próbujący znaleźć wyrwę w szczelnym murze defensywy miejscowych a to za sprawą oskrzydlających akcji wieńczonych dośrodkowaniami Adama Marciniaka, a to zejść Pirulo z prawego skrzydła do środka, a to w końcu szybkich wymian podań na przedpolu bramki Chrobrego.

Niestety, przed przerwą nie przyniosło to nie tylko gola, ale i nie przełożyło się również na bezpośrednie zagrożenie bramki Rafała Leszczyńskiego, ba, w 41. minucie to gospodarze stanęli przed kapitalną okazją na objęcie prowadzenia. Łodzianie stracili piłkę w środku pola, Dominik Piła popędził na bramkę i po interwencji Arkadiusza Malarza padł na murawę. Arbiter, pomimo protestów ełkaesiaków, wskazał na jedenasty metr, szczęście w nieszczęściu – Mateusz Machaj trafił tylko w słupek.

Zmarnowany rzut karny nie zdeprymował głogowian. Po zmianie stron podopieczni trenera Ivana Đurđevicia przejęli inicjatywę, coraz częściej pojawiali się w okolicach szesnastki ŁKS-u i już w 51. minucie Arkadiusz Malarz znalazł się w opałach. Kapitan łodzian nie musiał tym razem interweniować, bo strzał Marcela Ziemanna w ostatniej chwili zablokował Michał Trąbka, ale pięć minut później doświadczony golkiper wyciągał piłkę z siatki – futbolówka po dokładnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafiła na głowę Mikołaja Lebedyńskiego i po chwili doświadczony piłkarz cieszył się z szóstego trafienia w tym sezonie.

Po golu dla Chrobrego na boisku zameldowali się Antonio Dominguez, Łukasz Sekulski i Piotr Gryszkiewicz (wcześniej, tj. w przerwie, poobijanego przez rywali Maksymiliana Rozwandowicza zastąpił Jakub Tosik) i to właśnie za sprawą dwóch pierwszych w końcówce spotkania coś wreszcie zaczęło się dziać w szesnastce miejscowych.

W 71. minucie Antonio Dominguez huknął nad poprzeczką z rzutu wolnego, a kilkadziesiąt sekund później naciskany przez Olivera Práznovský’ego Łukasz Sekulski przegrał pojedynek z golkiperem Chrobrego (warto odnotować znakomite prostopadłe podanie Ricardinho). Rezerwowy dziś napastnik przed kolejną szansą stanął chwilę po ostatniej sytuacji, w czym duża zasługa dokładnego dośrodkowania Macieja Wolskiego – i tym jednak razem naszemu zawodnikowi zabrakło precyzji, więc piłka po strzale głową ełkaesiaka przeleciała obok słupka.

Dwóch ostatnich okazji Łukasz Sekulski nie wykorzystał już w doliczonym czasie gry. Najpierw kropnął z rzutu wolnego (nad poprzeczką), a w ostatnich sekundach przegrał drugi w sobotnie popołudnie pojedynek z Rafałem Leszczyńskim. W międzyczasie, po drugiej stronie boiska, Marcel Ziemann trafił jeszcze w poprzeczkę.

Chrobry Głogów dowiózł prowadzenie do końcowego gwizdka i tym samym odniósł pierwsze ligowe zwycięstwo nad ŁKS-em. W następnej kolejce ełkaesiacy zmierzą się na własnym boisku z GKS-em 1962 Jastrzębie.


28. kolejka Fortuna 1 Ligi / Chrobry Głogów – ŁKS Łódź 1:0 (0:0)

  • Bramka: 1:0 Mikołaj Lebedyński (57)
  • Żółte kartki: Machak, Cywka, Stolc, Bougaidis – Ricardinho
  • Sędziował: Sylwester Rasmus (Toruń)
  • Mecz bez udziału publiczności

Składy:

  • Chrobry: Rafał Leszczyński – Michał Ilków-Gołąb, Oliver Práznovský, Mavroudís Bougaidis, Przemysław Stolc, Marcel Ziemann, Tomasz Cywka (90+2, Michał Michalec), Jaka Kolenc, Mateusz Machaj (87, Robert Mandrysz), Dominik Piła, Mikołaj Lebedyński (90, Damian Kowalczyk). Trener: Ivan Đurđević.
  • ŁKS: Arkadiusz Malarz – Maciej Wolski, Maciej Dąbrowski, Jan Sobociński, Adam Marciniak, Maksymilian Rozwandowicz (46, Jakub Tosik, 80, Przemysław Sajdak), Pirulo, Mikkel Rygaard (67, Łukasz Sekulski), Michał Trąbka (59, Antonio Dominguez), Piotr Janczukowicz (59, Piotr Gryszkiewicz), Ricardinho. Trener: Ireneusz Mamrot.