Drużyna

PKO BP Ekstraklasa: Raków – ŁKS 1:0

16.09.2023

16.09.2023

PKO BP Ekstraklasa: Raków – ŁKS 1:0

fot. Łukasz Skwiot / Cyfrasport

W 8. kolejce PKO BP Ekstraklasy piłkarze ŁKS-u przegrali 0:1 z Rakowem Częstochowa. Gola na wagę trzech punktów dla gospodarzy zdobył Janis Papanikolau. Łodzianie zrobili wiele, żeby osiągnąć lepszy wynik. Niestety, tym razem się nie udało.

ŁKS okazał się w sobotę godnym rywalem dla mistrza Polski, a punkty stracił m.in. wskutek chwili nieuwagi na początku meczu i braku skuteczności pod bramką rywala. Raków bardzo szybko, bo już w 8. minucie otworzył wynik sobotnich zawodów. Właśnie wtedy Marcin Cebula dośrodkował piłkę na siódmy metr, gdzie Janis Papanikolau wykorzystał nienajlepsze ustawienie naszej defensywy i pewnym strzałem głową pokonał Aleksandra Bobka.

Na odpowiedź ŁKS-u czekaliśmy blisko kwadrans. Ok. 20. minuty Engjell Hoti sprytnie przeskoczył piłkę, co umożliwiło Piotrowi Janczukowiczowi ruszenie na bramkę i zainicjować akcję, którą próbowali zwieńczyć najpierw Kay Tejan (jego strzał zablokował obrońca), a potem Piotr Głowacki (w tym przypadku dobrze interweniował Vladan Kovacević). Wcześniej, a i po tym ełkaesiacy ze zmiennym szczęściem radzili sobie z wysokim pressingiem podopiecznych trenera Dawida Szwargi, chociaż i sami na niewiele pozwalali rywalowi, więc graliśmy najwięcej w okolicach środka boiska.

W 29. minucie goście zaskoczyli mistrza Polski długim podaniem Kamila Dankowskiego, które zdołał przejąć Kay Tejan, wygrał pojedynek z Adnanem Kovaceviciem i dzięki temu stanął „oko w oko” z bramkarzem Rakowa. Tego ostatniego holenderski napastnik też zresztą zdołał minąć, lecz strzał z bardzo ostrego kąta okazał się niestety niecelny. Nie była to ostatnia szansa łodzian w pierwszej połowie, bo tuż przed przerwą nasi piłkarze egzekwowali serię rzutów rożnych i po jednym z nich (dośrodkował Piotr Głowacki) naciskany przez Marcina Flisa Fabian Piasecki o mały włos nie zaskoczył własnego bramkarza. Wcześniej kilkukrotnie zakotłowało się w naszej szesnastce, jednak także tutaj, wyjąwszy z tego oczywiście sytuację z początku spotkania, nie przyniosło to efektu.

Druga połowa rozpoczęła się od bomby Marcina Cebuli (tuż obok prawego słupka) oraz trzech naprawdę świetnych szans na wyrównanie dla ŁKS-u. Najpierw stanął przed taką Kay Tejan, który przechwycił piłkę, źle zagraną przez Vladana Kovacevicia, naciskany jednak przez bramkarza nie oddał czystego strzału; potem po dynamicznym rajdzie uderzał groźnie Bartosz Szeliga, a w 57. minucie znów przypomniał o sobie Holender i znów zabrakło mu niewiele – napastnik odważnie ruszył na bramkę Rakowa, minął zwodem obrońcę i gdyby nie świetna interwencja bośniackiego golkipera, cieszylibyśmy się z gola.

To był dobry fragment spotkania w wykonaniu ełkaesiaków (w międzyczasie na boisku pojawili się Pirulo i Dani Ramirez). Graliśmy szybciej, byliśmy dokładniejsi, podobać się mogły także zagrania na tzw. jeden kontakt, nierzadko na wolne pole, brakowało natomiast „kropki na i” w postaci finalizacji (jak po efektownej akcji Pirulo i kolejnym tego dnia strzale Piotra Głowackiego) lub odrobiny szczęścia (jak w 70. minucie, gdy po dośrodkowaniu i niefortunnej interwencji Adnana Kovacevicia futbolówka trafiła w słupek). Na tym nie koniec – w końcówce próbowali dwukrotnie jeszcze Marcin Flis (najpierw jego strzał z pola karnego zablokował obrońca, potem po jego uderzeniu bramkarza wyręczył na linii bramkowej Bogdan Racovițan) i Pirulo – jego pierwszy strzał obronił golkiper; drugi chybił celu.

ŁKS przegrał z Częstochowie 0:1, chociaż zasłużył na słowa uznania, zresztą dobrą postawę zespołu trenera Kazimierza Moskala podkreślali już chwilę po zakończeniu spotkania m.in. komentarzy Canal+ i w tej opinii zapewne nie są odosobnieni. W następnej kolejce rozgrywek PKO BP Ekstraklasy ełkaesiacy zmierzą się na stadionie Króla z Jagiellonią Białystok i bardzo liczą na Wasze wsparcie.


8. kolejka PKO BP Ekstraklasy / Raków Częstochowa – ŁKS Łódź 1:0 (1:0)

  • Bramka: 1:0 Janis Papanikolau (8)
  • Żółte kartki: Cebula, Kovacević (Raków), Nacho, Ramirez (ŁKS)
  • Czerwona kartka: Jurić (90+9)
  • Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok)
  • Widzów: 5488

Składy:

  • Raków: Vladan Kovacević – Fran Tudor, Adnan Kovacević, Milan Rundić, Dawid Drachal (60, Bogdan Racovițan), Janis Papanikolau (60, Gustav Berggren), Vladyslav Kochergin  (80, Ben Lederman), Srdan Plavšić, Bartosz Nowak, Marcin Cebula (60, John Yeboah), Fabian Piasecki (78, Łukasz Zwoliński). Trener: Dawid Szwarga.
  • ŁKS: Aleksander Bobek – Kamil Dankowski, Nacho Monsalve, Marcin Flis, Piotr Głowacki (90+3, Artemijus Tutyškinas), Jakub Letniowski (62, Dani Ramirez), Engjell Hoti, Michał Mokrzycki, Piotr Janczukowicz (80, Maciej Śliwa), Bartosz Szeliga (62, Pirulo), Kay Tejan (80, Stipe Jurić). Trener: Kazimierz Moskal.