

Nowe koszulki. Nowy autokar. Nowi piłkarze. I wiele biało-czerwono-białych serc. W środowy wieczór pod przeplatanką stadionu Króla odbyła się Ełkaesiacka domówka czyli prezentacja drużyny ŁKS-u przed sezonem 2026/2027. Trudno było oprzeć się wrażeniu, że właśnie takie spotkania najlepiej pokazują, czym naprawdę jest nasz klub.
Na dobrą domówkę nie wypada się spóźnić, więc wszystko zaczęło się punktualnie. Najpierw znajome twarze, uściski dłoni i krótkie rozmowy. Kumple. Rodzice. Dziadkowie. Dzieciaki. A potem oni. Piłkarze i sztab. Cali na biało-czerwono-biało. Wszyscy przyszli tu z jednego powodu. Znów spotkać się w domu Łódzkiego Klubu Sportowego. Znów spotkać się ze sobą.
Zapach grilla, w tle muzyka. Najmłodsi opanowali dmuchańce i Rycerza Bodzia. Z każdą minutą tłum gęstniał, przypominając, że wszędzie dobrze, ale na stadionie Króla naprawdę jest najlepiej. W końcu, gdy na plac przed przeplatanką zaczęły spływać biało-czerwono-białe koszulki, wszyscy czekali już tylko na jedno czyli na pierwszy wspólny wieczór z drużyną przed nowym sezonem.
Jeszcze przed częścią oficjalną najmłodsi bawili się podczas konkursów z nagrodami prowadzonych przez Spikera 1908 – Kamila Janiszewskiego i Mariusza Przybyłę czyli Pana Piąteczkę. Nie zabrakło pokazu tańca w wykonaniu Olia Dance Studio, strefy gastronomicznej (tu królowała gięta i Rodowite) oraz muzyki serwowanej przez DJ-a.
O godz. 19.08 przyszła pora na największą atrakcję wieczoru. Pod przeplatankę wjechał nowy autokar ŁKS-u w klubowych barwach i z drużyną na pokładzie. Kibice przywitali dwudziestu dziewięciu zawodników, w tym dziewięciu nowych piłkarzy, którzy po raz pierwszy pokazali się w strojach meczowych na sezon 2026/2027. Gromkie brawa otrzymał również sztab szkoleniowy z trenerem Grzegorzem Szoką na czele.
– Najważniejsze przed nowym sezonem jest to, żebyśmy byli razem. Żebyśmy się razem wspierali. Bardzo chcemy w zbliżających się rozgrywkach pokazać najlepszą wersję siebie – powiedział trener Grzegorz Szoka, a nieco wcześniej kibice mogli też wysłuchać Damiana Węglarza, Sebastiana Rudola, Mateusza Wysokińskiego i Fabiana Piaseckiego. A także większościowego udziałowca klubu Dariusza Melona i prezesa Marcina Janickiego, którzy zapewnili, że jako klub zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby uśmiech na twarzach ełkaesiaków pojawiał się w tym sezonie jak najczęściej.
– Nowy sezon. Nowe nadzieje. Wierzymy, że to ci ludzie i ten trener przyniosą nam sukces – powiedział Dariusz Melon i tak jak prezes ŁKS-u podziękował kibicom za wsparcie. – W trudnych momentach w życiu dobrze mieć kogoś obok siebie. Czujemy wasze wsparcie i dziękujemy, że jesteście z Łódzkim Klubem Sportowym. Chcemy, żeby w nadchodzącym sezonie wróciła radość i frajda; żeby każdy kto przychodzi na stadion Króla czuł dobrą energię; żeby czuł, że uczestniczy w czymś rzeczywiście wyjątkowym – dodał Marcin Janicki.

Po prezentacji wszyscy wspólnie odśpiewali meczową pieśń ŁKS-u autorstwa zespołu The Bootels. Potem przyszła pora na epilog czyli autografy, wspólne fotografie i rozmowy z piłkarzami, którzy długo nie opuszczali strefy spotkań z kibicami. To właśnie wtedy najlepiej było widać, że Ełkaesiacka Domówka nie była tylko prezentacją zespołu. Była spotkaniem ludzi, których łączy to miejsce.
Do zobaczenia. W domu.
Partnerem imprezy były MAN Truck & Bus Polska oraz firma Kramel.