Aktualności

Zwycięstwo i feta! ŁKS – Legionovia 2:0

13
02 / 06 / 2018

Piłkarze ŁKS-u nie zamierzali psuć atmosfery wielkiego piłkarskiego święta i w obecności kompletu widzów pokonali 2:0 po golach Patryka Bryły i Wojciecha Łuczaka Legionovię. „Rycerze Wiosny” znów pierwszoligowcami!

Na ten dzień czekaliśmy pięć lat. W piątek pierwszego czerwca zakończył się dla nas drugoligowy sezon, po którym wysyłamy w Polskę wiadomość najważniejszą – najstarszy łódzki klub awansował na zaplecze ekstraklasy! A jak dziś było? Na trybunach komplet, na sektorze A1 szalejące dzieciaki i ich pierwsza w życiu oprawa, wszędzie szampańska zabawa, na boisku zaś ełkaesiacy pokonali zdegradowanego już do trzeciej ligi rywala 2:0. Pokonali w pełni zasłużenie.

Ełkaesiacy włączyli wyższy bieg już po kilku minutach i to wystarczyło, aby pod bramką strzeżoną przez Bartosza Kowalczyka zrobiło się bardzo gorąco. W 9. minucie Patryk Bryła uderzył niecelnie z dystansu, w 13. po świetnej zespołowej akcji w boczną siatkę z lewej strony pola karnego trafił Wojciech Łuczak, a chwilę później kapitalną solową akcją popisał się Maciej Wolski, którą o mały włos nie zakończył celnym strzałem bohater meczu z Siarką (strzał zablokował w ostatniej chwili obrońca). Gol dla gospodarzy wisiał w powietrzu i padł w 18. minucie.

Wtedy to łodzianie przeprowadzili składną akcję prawym skrzydłem, po sekundzie futbolówka znalazła się na środku pola karnego, gdzie pozostawiony bez opieki Wolski powinien w zasadzie jedynie zapytać golkipera, w który róg bramki posłać piłkę. Młodzieżowiec niepotrzebnie zwlekał, a kiedy w końcu huknął w stronę bramki – futbolówka odbiła się od słupka. Na szczęście czujność w tej sytuacji do samego końca zachował Bryła i to po jego efektownej dobitce z najbliższej odległości gospodarze wyszli na prowadzenie (1:0).

Błyskotliwy pomocnik ŁKS-u mógł wpisać się na listę strzelców ponownie już w 25. minucie, jego sprytny lob okazał się jednak niecelny, tak jak minimalnie niecelny okazał się strzał Ievgena Radionova, choć tutaj wpływ na to miała rozpaczliwa interwencja obrońcy. Obaj zawodnicy nie wyszli na boisko po zmianie stron, bo trenerzy w ich miejsce wprowadzili Łukasza Zagdańskiego i Rafała Kujawę.

Ten drugi w 63. minucie był bardzo bliski zdobycia kolejnego swojego gola po powrocie do Łodzi, zabrakło mu niestety nieco szczęścia, bo piłka po jego ładnym uderzeniu w półwoleja odbiła się od słupka i wyszła w pole. Kilkadziesiąt sekund później doskonałego podania Łuczaka nie zdołał zamienić na drugą bramkę Zagdański, w pojedynku napastnika z bramkarzem tym bowiem razem lepszy okazał się Kowalczyk.

W drugiej połowie ełkaesiacy nie uzyskali aż tak wyraźnej przewagi jak w pierwszych czterdziestu pięciu minutach (pod koniec pierwszej odsłony goście dwukrotnie uderzali groźnie z dystansu), niemniej górowali nad przeciwnikiem w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła, a ich skromne prowadzenie ani przez moment nie było zagrożone.

Na trybunach trwała więc feta, trenerzy Wojciech Robaszek i Jacek Janowski wprowadzili w miejsce Michała Kołby rezerwowego bramkarza Przemysława Kazimierczaka (podobnej zmiany dokonali przyjezdni), a na kolejną ciekawą akcję łodzian czekaliśmy do 82. minuty, kiedy świetnie z dystansu, choć i tym razem niecelnie huknął Maciej Wolski, najlepszy dziś chyba zawodnik ŁKS-u, co rusz rozrywający defensywę gości śmiałymi rajdami, przejawiający w piątkowy wieczór ogromną ochotę do gry. Zaraz po wspomnianej próbie młodego pomocnika łodzianie przeprowadzili jedną z najładniejszych akcji meczu (wszystko rozpoczęło się od przejęcia piłki przez Zagdańskiego), koniec końców do bramki i tym razem nie zdołali trafić.

Wreszcie, trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, sprawy w swoje ręce (i nogi) wziął Wojciech Łuczak. Pomocnik ŁKS-u wykorzystał prostopadłe podanie Lukasa Bielaka, wpadł w pole karne i technicznym uderzeniem posłał futbolówkę do siatki obok bezradnego Jakuba Stefaniaka (2:0). Ostatni mecz sezonu wygrali więc „Rycerze Wiosny” 2:0, stawiając tym samym na awansie do pierwszej ligi przysłowiową kropkę nad „i”.

A potem, to jest już po zakończeniu meczu, rozpoczęła się efektowna feta, w trakcie której szefowie klubu na czele z Tomaszem Salskim, trenerzy, piłkarze i wreszcie kibice świętowali swój wielki sukces.

Doczekaliśmy się zatem! Kto by pomyślał pięć lat temu…


34. kolejka II ligi / ŁKS Łódź 2:0 Legionovia Legionowo (1:0)

  • Bramki: 1:0 Bryła 18, 2:0 Łuczak 87.
  • Żółte kartki: Widejko.
  • Sędziował: Bielawski.

Składy:

  • Legionovia: Kowalczyk (75 Stefaniak) – Wojcinowicz, Ostrowski, Rybkiewicz, Koziara, Zaklika, Nemanić, Martynek (46 Więdłocha), Kalinowski, Waleńcik, Skwarczyk.
  • ŁKS: Kołba (72 Kazimierczak) – Bielak, Rozwandowicz, Juraszek, Widejko, Pyrdoł (74 Koprowski), Kocot, Łuczak, Wolski Bryła (46 Kujawa), Radionov (46 Zagdański).

Remek Piotrowski

POWRÓT






Sponsor strategiczny

Sponsorzy

Partnerzy

Partnerzy

Partnerzy

Partnerzy

Partner strategiczny

Partner techniczny

Partner medyczny

[FM_form id="1"]