Aktualności

Przełamanie „Rycerzy Wiosny”. MKS Kluczbork – ŁKS 0:2!

10
04 / 04 / 2018

Pierwsze tej wiosny gole, pierwsze tej wiosny zwycięstwo! Piłkarze ŁKS-u po bramkach zdobytych przez Wojciecha Łuczaka i Łukasza Zagdańskiego pokonali nieobliczalny MKS Kluczbork 2:0.

Zaległy mecz z MKS-em w Kluczborku rozpoczęli łodzianie z m.in. Łukaszem Zagdańskim ustawionym na szpicy i to właśnie jego w szesnastce rywala starali się znaleźć koledzy w początkowej fazie spotkania. Dośrodkowania z bocznych sektorów boiska, w czym celował Bartosz Widejko, nie znajdowały jednak drogi do napastnika, ale i na to miała przyjść pora.

ŁKS częściej utrzymywał się przy piłce i sprawiał wrażenie drużyny nieco lepiej poukładanej. Stworzenie bezpośredniego zagrożenia pod bramką rywala było jednak tak dla jednych, jak i drugich, zadaniem trudnym. Czujne defensywy obu zespołów raz po raz rozbijały kolejne ataki przeciwnika, z czasem zaś ciężar gry przeniósł się w okolice środkowej strefy boiska.

W 19. minucie nieco się przestraszyliśmy, bo Zaradny znalazł się oko w oko z bramkarzem ŁKS-u, po pierwsze jednak pojedynek ten wygrał Michał Kołba, a po drugie sędzia boczny podniósł chorągiewkę do góry, sygnalizując tym samym pozycję spaloną zawodnika gospodarzy. W odpowiedzi kilka minut później łodzianie przeprowadzili akcję, po której Wojciechowi Łuczakowi udało się nawet umieścić piłkę w siatce, ale i tym razem sędzia przerwał grę, a gola nie uznał.

Na szczęście to, co nie udało się sprowadzonemu do Łodzi w zimie pomocnikowi w 37. minucie, powiodło się w ostatnich sekundach pierwszej połowy. Prawą stroną boiska popędził Patryk Bryła, następnie dośrodkował piłkę wprost pod nogi Piotra Pyrdoła, młodzieżowiec sprytnie zgrał ją do Łuczaka, a ten celnym strzałem zdobył swojego pierwszego w nowych barwach gola (0:1). Pierwszego w tym meczu i pierwszego tej wiosny dla ŁKS-u.

Po zmianie stron ełkaesiacy nie zamierzali oddawać pola gospodarzom. Już sto dwadzieścia sekund po wznowieniu gry kolejnym kapitalnym uderzeniem w tym sezonie zza pola karnego popisał się Bartosz Widejko i tylko szkoda, że podobnie jak w Jastrzębiu futbolówka nie wpadła do siatki, bo świetnie interweniował w bramce MKS-u Majchrowski.

Łodzianie zasygnalizowali, że nie zadowolą się w środowy wieczór jednym golem i faktycznie w trakcie drugiej połowy zdołali pokonać golkipera miejscowych jeszcze raz.

Zanim do tego doszło po świetnej centrze Widejki z rzutu wolnego bliski szczęścia był Zagdański. W tej sytuacji napastnik ŁKS-u chybił, ale już dwie minuty później okazał się bardziej precyzyjny. A że otrzymał możliwość kopnięcia futbolówki do siatki rywala z bliskiej odległości duża zasługa Patryka Bryły, który znów popisał się solową akcją i przy trafieniu kolegi zaliczył cenną asystę (0:2).

Na tym w zasadzie zakończyły się emocje w tym jakże ważnym dla „Rycerzy Wiosny” spotkaniu. Do ostatniego gwizdka arbitra głównego goście kontrolowali wydarzenia na boisku, sami kilkukrotnie jeszcze zagrażając „świątyni” golkipera z Kluczborka strzałami z dystansu (m.in. Pyrdoła i wprowadzonego w miejsce zdobywcy drugiego gola Radionova). W doliczonym czasie gry szansę na trzecie trafienie zmarnował Damian Guzik, ale i tak mogli być przyjezdni usatysfakcjonowani.

ŁKS zdobył w Kluczborku dwie pierwsze tej wiosny bramki, sięgnął też po pierwsze w rundzie rewanżowej zwycięstwo. I oby tak dalej!


20. kolejka II ligi (zaległa) / MKS Kluczbork 0:2 ŁKS Łódź (0:1)

  • Bramki: 0:1 Łuczak 45, 0:2 Zagdański 59.
  • Żółte kartki: Kocot

Składy:

  • MKS Kluczbork: Majchrowski – Klepczyński, Górkiewicz, Gierak (63 Nykiel), Niemczyk (46 Kojder), Antkowiak, Baraniak (78 Skoczylas), Bodziony, Nitkiewicz, Zaradny (69 Kubiak), Jonkisz.
  • ŁKS Łódź: Kołba – Pyciak, Rozwandowicz, Juraszek, Widejko, Wolski, Kocot, Łuczak, Pyrdoł (77 Kostyrka, 83 Guzik), Bryła (82 Gamrot), Zagdański (67 Radionov).
POWRÓT






Sponsor strategiczny

Sponsorzy

Partnerzy

Partnerzy

Partnerzy

Partnerzy

Partner strategiczny

Partner techniczny

Partner medyczny

[FM_form id="1"]