Aktualności

Oby tak w lidze! ŁKS – Wisła Płock 4:0

34
23 / 06 / 2019

Najkrótszym i najlepszym podsumowanie sobotniego sparingu było gromkie „ole”, które rozlegało się z widowni pod koniec meczu, gdy ełkaesiacy wymieniali między sobą kolejne podania – w pełni kontrolując przy tym przebieg wydarzeń na boisku.

Tylko w pierwszym fragmencie o grze kontrolnej, która odbyła się na głównej płycie przy al. Unii, można powiedzieć, że była dość wyrównana. Bo z każdą kolejną minutą akcje „Rycerzy Wiosny” nabierały rozmachu i już do przerwy mogli oni prowadzić różnicą nie dwóch, a co najmniej czterech bramek.

Sobotnie spotkanie zaczęło się od kilku ataków zespołu gości, lecz w bramce ŁKS-u czujny od samego początku był Michał Kołba, który popisał się efektowną interwencją po uderzeniu z rzutu wolnego Dominika Furmana. Później jeszcze kapitana łodzian próbowali zaskoczyć Karol Angielski i Mateusz Szwoch, ale brakowało im precyzji lub ich strzały skutecznie blokowali obrońcy gospodarzy.

W dalszej części meczu gorąco było już głównie pod polem karnym „Nafciarzy”. Jako pierwszy w kierunku bramki strzeżonej przez Bartłomieja Żynela strzelał Dragoljub Srnić – debiutującemu w zespole ŁKS-u pomocnikowi do szczęścia zabrakło naprawdę niewiele. W kolejnych minutach golkiper płocczan również nie narzekał na brak pracy, bo jego umiejętności starali się sprawdzić: Patryk Bryła, Rafał Kujawa oraz Jan Grzesik.

Prowadzenie podopieczni Kazimierza Moskala objęli jednak dopiero za sprawą Daniego Ramireza. Hiszpański zawodnik w 29. minucie popisał się przepięknym uderzeniem z dystansu i bezradny Żynel po raz pierwszy tego dnia musiał sięgać do siatki. Nie minął kwadrans, a łodzianie prowadzili już 2:0 po kolejnym mierzonym strzale zza pola karnego. Tym razem w roli egzekutora wystąpił Bartłomiej Kalinkowski.

W przerwie oba zespoły wymieniły całe jedenastki, lecz w drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił. Dłużej przy piłce utrzymywali się ełkaesiacy, cierpliwie konstruując kolejne groźne akcje. Warto przy tym odnotować fakt, że jak do przerwy Srnić, tak po przerwie aktywni byli pozostali debiutanci w biało-czerwono-białych barwach, którzy pojawili się na boisku.

Bodaj najmilej pierwszy w karierze występ z przeplatanką na piersi wspominać będzie Ricardo Guima, który na kilka minut przed końcem ustalił wynik meczu na 4:0. Po skutecznym pressingu w wykonaniu kolegów Portugalczyk przymierzył z niespełna 20 metrów, doprowadzającym tym samym do rozpaczy Jakuba Wrąbla. Już wcześniej bowiem – dokładnie w 58. minucie – 23-letni golkiper musiał raz wyjmować piłkę z bramki. Stało się to, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Łukasza Piątka sposób na defensywę swojego byłego klubu znalazł Łukasz Sekulski (choć zdaniem niektórych jako ostatni piłki niefortunnie dotknął Jakub Rzeźniczak).

Teraz przed ełkaesiakami trzeci tydzień treningów na własnych obiektach, a kolejny sparing rozegrają oni w sobotę 29 czerwca. Ich rywalem będzie wtedy beniaminek pierwszej ligi – Radomiak Radom. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 19:08, a wszyscy chętni będą mogli je obejrzeć na żywo z trybuny obiektu przy al. Unii (cena biletu – 10 zł). Już teraz gorąco zapraszamy wszystkich na ten mecz!

Sparing: ŁKS Łódź – Wisła Płock 4:0 (2:0)

Bramki: Dani Ramírez 29, Bartłomiej Kalinkowski 42, Łukasz Sekulski 58, Ricardo Guima 81

Żółte kartki: Ricardo Guima – Oskar Zawada

Składy:

ŁKS Łódź (I połowa): Michał Kołba – Jan Grzesik, Kamil Juraszek, Jan Sobociński, Kamil Rozmus – Patryk Bryła, Bartłomiej Kalinkowski, Dragoljub Srnić, Wojciech Łuczak, Dani Ramírez – Rafał Kujawa.

ŁKS Łódź (II połowa): Dominik Budzyński – Artur Bogusz, Maksymilian Rozwandowicz, Maciej Dampc, Adrian Klimczak – Piotr Pyrdoł, Łukasz Piątek, Pirulo, Ricardo Guima, Maciej Wolski (74 Michał Trąbka) – Łukasz Sekulski.

Wisła Płock (I połowa): Bartłomiej Żynel – Cezary Stefańczyk, Jarosław Fojut, Alan Uryga, Patryk Stępiński – Karol Angielski, Bartłomiej Sielewski, Dominik Furman, Mateusz Szwoch, Alen Stevanović (33 Patryk Leszczyński) – Ricardinho.

Wisła Płock (II połowa): Jakub Wrąbel – Maciej Spychała, Jakub Rzeźniczak, Damian Michalski, Piotr Tomasik – Titas Milašius, Damian Rasak, Riccardo Grym, Adrian Szczutowski (71 Patryk Leszczyński) – Grzegorz Kuświk, Oskar Zawada.

POWRÓT

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



Sponsor strategiczny

Sponsorzy

Partner strategiczny

Partnerzy

Partnerzy

Partnerzy

Partnerzy

Partner medyczny

[FM_form id="1"]