Aktualności

Maksymilian Rozwandowicz: To jest dobry start

10
16 / 08 / 2017

ŁKS nie stracił jeszcze w drugiej lidze bramki i duża w tym zasługa między innymi Maksymiliana Rozwandowicza, który wraz z Kamilem Juraszkiem tworzy parę środkowych obrońców. Piłkarza ŁKS-u zapytaliśmy o początek sezonu, jego pozycję na boisku oraz zbliżające się starcie z Gryfem w Wejherowie.



lkslodz.pl – ŁKS jako jedyny zespół w drugiej lidze nie stracił jeszcze bramki. W czym twoim zdaniem tkwi tajemnica tego sukcesu? Czy w tym, że gracie w podobnym zestawieniu kolejną rundą i rozumiecie się bez słów, czy też może drużyny, które przyjechały do Łodzi skupiały się przede wszystkim za zapieczeniu tyłów?

Maksymilian RozwandowiczMyślę, że trzech meczów bez straconej bramki nie można jeszcze nazwać sukcesem. O sukcesie będziemy mówić, jeśli nie stracimy żadnego gola do końca rundy jesiennej. Do tego wspomnianego w pytaniu „rozumienia się bez słów” też jeszcze dużo brakuje, ale cały czas pracuję nad tym, żeby wyglądało to jak najlepiej. A co do rywali to przypuszczam, że wszystkie drużyny będą w Łodzi ustawiać nisko obronę, licząc przy tym na kontrataki.

– Prawdę o ŁKS-ie w drugiej lidze poznamy zapewne dopiero po kilku następnych kolejkach, ale ten start rozgrywek z pewnością należy uznać za udany. Wiem, że powiesz, iż w każdym meczu gracie o zwycięstwo, ale spodziewaliście się siedmiu punktów na koncie po trzech spotkaniach?

To jest dobry start . Jeśli mam być szczery to przed sezonem pomyślałem, że jak uda się zdobyć siedem punktów w tych trzech meczach to będzie dobrze. I tak się stało, z czego chyba nie tylko ja jestem zadowolony. Prawdę o ŁKS-ie poznamy po pierwszej rundzie, kiedy będziemy mieli za sobą mecze ze wszystkimi drużynami.

– Każdy piłkarz chce przede wszystkim grać i domyślam się, że jesteś zadowolony, bo wystąpiłeś we wszystkich meczach. Trener zdecydował, że razem z Kamilem Juraszkiem stworzycie parę środkowych obrońców. Powiedz szczerze, ciągnie się do środka pola?

Każdy pracuje na to, żeby grać. Póki co, wywalczyłem sobie to miejsce i oczywiście nie zamierzam go oddać bez walki. Jeśli chodzi o pozycję na boisku to jest to decyzja trenera. Rozmawialiśmy na ten temat i doszliśmy do wniosku, że będę bardziej przydatny drużynie w szykach obronnych. Nie ukrywam, że ciągnie mnie do środka i to bardzo, bo to jest pozycja na której czuję się jak ryba w wodzie.

– Kibice ŁKS-u bardzo liczą na to, że poza dobrą grą w destrukcji będziesz z meczu na mecz pokazywał coraz wyższej jakości wprowadzenie piłki do ataku. Masz pomysł na to, jak poprawić ten element i czy poświęcacie mu sporo czasu na treningach?

Cały czas na treningach staram się jak najlepiej wykonywać ćwiczenia związane z wprowadzeniem piłki do gry. Wiadomo, że nie zawsze to wychodzi perfekcyjnie, ale pracuję nad tym elementem bardzo sumiennie. Myślę, że z meczu na mecz będzie widać różnicę.

– Gryf Wejherowo stracił w ostatniej kolejce bramkę w doliczonym czasie gry, być może również wskutek utraty sił. Wy z kolei pokazujecie, że także w drugiej połowie potraficie podkręcić tempo i zadać decydujący cios. Czy i w najbliższym meczu przygotowanie fizyczne może być kluczem do ewentualnego sukcesu?

Nie będę zdradzał tego, jaki mamy plan na pokonanie najbliższego rywala. Ten mecz na pewno nie będzie łatwą przeprawą, ale jesteśmy na to nastawieni. I zrobimy wszystko, żeby wyjechać z Wejherowa z korzystnym dla nas wynikiem.

Rozmawiał: Remek Piotrowski

POWRÓT


  • Seweryn1908

    Wierzymy w zwycięstwo!



Sponsor strategiczny

Sponsorzy

Partnerzy

Partner strategiczny

Partner techniczny

Partner medyczny

NEWSLETTER

ZAPISUJĄC SIĘ NA NEWSLETTER OŚWIADCZAM, ŻE ZAPOZNAŁEM SIĘ Z REGULAMINEM I WYRAŻAM ZGODĘ NA PRZETWARZANIE MOICH DANYCH OSOBOWYCH

FreshMail.pl

NEWSLETTER ŁKS

Zapisz się i bądź na bieżąco

FreshMail.pl