Aktualności

Grad goli w trzecim sparingu. ŁKS 6:2 Hutnik

11
27 / 01 / 2018

Spotkanie wicelidera drugiej ligi z liderem ligi czwartej dostarczył emocji oraz goli. W pierwszej połowie ekipa z Nowej Huty dotrzymywała kroku faworytowi, ale po przerwie na boisku dominował już ŁKS i ostatecznie to łodzianie cieszyli się z pewnego zwycięstwa 6:2.

ŁKS rozpoczął sparingowe spotkanie z Hutnikiem Kraków tak, jak rozpoczął poprzednie z Polonią Środa Wielkopolska, czyli od mocnego uderzenia. W 7. minucie Paweł Pyciak zagrał piłkę ze skrzydła, a choć nie zdołał jej przeciąć Damian Guzik, całą akcję ełkaesiaków sfinalizował świetnie ustawiony Patryk Bryła i gospodarze (mecz rozegrano na boisku przy ul. Minerskiej) objęli prowadzenie (1:0).

Goście z Nowej Huty nie zamierzali jednak oddawać pola drugoligowcom i z minuty na minutę coraz śmielej zapuszczali się w okolice szesnastki naszej drużyny. Przyniosło to efekt w 24. minucie, kiedy po rzucie rożnym doszło w polu karnym łodzian do zamieszania, a piłka wpadła do bramki bezradnego w tej sytuacji Michała Kołby (1:1). Chwilę później krakowianie mogli wyjść na prowadzenie, ale łódzki bramkarz wyszedł obronną ręką z pojedynku z napastnikiem przyjezdnych.

Pomimo dość gęstej mgły i zimna, sympatycy „Rycerzy Wiosny”, którzy wybrali się na tej pojedynek, z pewnością nie żałowali czasu spędzonego przy ul. Minerskiej. Mecz był bowiem szybki, zawodnicy żwawo poruszali się po murawie, a oba zespoły często stwarzały zagrożenie pod bramką rywala. W 35. minucie drugą bramkę zdobyli zawodnicy Hutnika i w pewnym sensie przypominała ona sytuację sprzed tygodnia, kiedy ŁKS stracił gola z Polonią. Znów jeden z naszych pomocników stracił futbolówkę, a po dośrodkowaniu zawodnika gości formalności dopełnił Michał Guja (1:2).

Pięć minut później hutnicy bliscy byli zdobycia trzeciej bramki (świetnie interweniował Kołba) i już sto dwadzieścia sekund później sytuacja ta srogo się na nich zemściła. Lukáš Bielák popisał się dalekim przerzutem do Przemysława Kocota, ten świetnie dośrodkował na pole karne, a Ievgen Radionov w swoim stylu strzałem głową doprowadził do wyrównania (2:2).

O ile w pierwszej połowie rywale z Nowej Huty mieli sporo do powiedzenia, o tyle po przerwie łodzianie nie pozostawili przeciwnikowi złudzeń. Już chwilę po wznowieniu spotkania Bartosz Widejko dośrodkował piłkę na pole karne, futbolówka odbiła się od Maksymiliana Rozwandowicza, a następnie w siatce bramki Hutnika umieścił ją Radionov (3:2).

Zaraz po tym ukraiński snajper mógł po raz trzeci tego dnia wpisać się na listę strzelców, nie zdołał jednak wykorzystać kapitalnego czterdziestometrowego podania od Rafała Kujawy i pojedynek z golkiperem Hutnika ostatecznie przegrał. Precyzji i szczęścia zabrakło mu także w 54. minucie (nie trafił w piłkę po podaniu Kocota) i 56. minucie (nieskuteczna dobitka strzału Kujawy). Świetnej okazji nie wykorzystał też nowy-stary napastnik ŁKS-u, bo chociaż Radionov wyłożył mu futbolówkę jak na przysłowiowej tacy, Kujawa zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i sytuację koniec końców wyjaśnił obrońca z Krakowa.

Trwającą kilkanaście minut strzelecką niemoc udało się gospodarzom przełamać w 63. minucie, kiedy jedenastkę dla swojego zespołu wywalczył Mikołaj Maschera, a rzut karny na czwartego gola zamienił Radionov (4:2). ŁKS w tym fragmencie spotkania dzielił i rządził na boisku, kolejne gole były zaś kwestią czasu. Zanim jednak padły ładnym, ale minimalnie niecelnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Kujawa.

Kwadrans przed końcem spotkania na dynamiczny rajd lewym skrzydłem zdecydował się Piotr Pyrdoł. Młody pomocnik łódzkiej drużyny popędził do linii końcowej, a tam wycofał piłkę na dziesiąty metr, gdzie świetnie ustawiony Radionov zdobył piątą dla ŁKS-u, a dziś swoją już czwartą bramkę. Pyrdoł asystował także przy ostatnim szóstym trafieniu, bo po wcześniej centrze Jakuba Kostyrki i zgraniu pomocnika na listę strzelców w ostatniej minucie wpisał się Rafał Kujawa (6:2).

Za tydzień ełkaesiacy w swojej czwartej w tym roku grze kontrolnej zmierzą się w Łodzi z GKS-em Bełchatów. Czas więc sprawdzić formę na tle rywala z drugiej ligi.


ŁKS Łódź 6:2 Hutnik Kraków (2:2)

  • Bramki: 1:0 Bryła 7, 1:1 Gawęcki 24, 1:2 Guja 35, 2:2 Radionov 42, 3:2 Radionov 47, 4:2 Radionov 63 (kar.), 5:2 Radionov 75, 6:2 Kujawa 90.

Składy:

  • I POŁOWA: Kołba – Pyciak, Bielák, Juraszek, Rozmus, Guzik, Kocot, Gamrot, Pyrdoł (30 Kostyrka), Radionov, Bryła
  • II POŁOWA: Kaźmierczak – Rozmus (Janiak), Margol, Rozwandowicz, Widejko, Maschera, Kocot (70 Koprowski), Gamrot (80 Maschera), Kostyrka (50 Pyrdoł), Radionov, Kujawa
POWRÓT

Jedna myśl na temat “Grad goli w trzecim sparingu. ŁKS 6:2 Hutnik”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *



Sponsor strategiczny

Sponsorzy

Partner strategiczny

Partnerzy

Partnerzy

Partnerzy

Partnerzy

Partner techniczny

Partner medyczny

[FM_form id="1"]